Około 18 mln euro może kosztować Gabriel Rajkovic, jeden z najpilniej obserwowanych nastolatków norweskiej piłki. Zainteresowanie wzbudziły jego występy w Vålerendze, ale żaden z klubów nie ma dziś wyraźnej przewagi, a formalna oferta jeszcze nie wpłynęła.
Wśród obserwujących 15-latka są Barcelona, Arsenal, Chelsea i Manchester United. Zainteresowanie katalońskiego klubu stało się wyraźniejsze, gdy jego przedstawiciele oglądali Rajkovicia w sierpniu, podczas meczu z Bodø/Glimt. To właśnie wtedy zawodnik zdobył pierwszą bramkę w Eliteserien. W sezonie 2026 zaliczył 14 ligowych występów i strzelił dwa gole. Fichajes podaje, że żaden z zainteresowanych klubów nie wysunął się na prowadzenie. Jeśli któryś z zespołów z Premier League zdecyduje się na formalne działanie, może rozpocząć się zacięta rywalizacja o piłkarza.
Rekordy nastolatka przyciągają uwagę
Rajkovic trafił do siatki Bodø/Glimt 8 sierpnia, mając 15 lat, pięć miesięcy i 15 dni. Został drugim najmłodszym strzelcem w historii Eliteserien. Młodszy był tylko Martin Ødegaard. We wrześniu piłkarz dołożył kolejnego gola, trafiając w doliczonym czasie gry przeciwko Sarpsborgowi 08 i ratując Vålerendze remis 2:2. Wcześniej, w wieku 15 lat i 20 dni, zadebiutował w lidze przeciwko Sandefjordowi jako najmłodszy zawodnik w historii tych rozgrywek.
Porównania z Erlingiem Haalandem wynikają z młodego wieku Rajkovicia, gry w Norwegii i wczesnego wejścia do seniorskiej piłki. Rekord, do którego nawiązuje jego obecny dorobek strzelecki, należy jednak do Ødegaarda, nie Haalanda. Na razie nastolatek ma za sobą niewielką liczbę seniorskich minut. O jego dalszym rozwoju zdecydują między innymi postępy techniczne i fizyczne oraz utrzymanie poziomu w rywalizacji z bardziej doświadczonymi przeciwnikami. Na tym etapie nie należy jednak przywiązywać zbyt dużej wagi do tych porównań.
Vålerenga związała zawodnika kontraktem do końca 2028 roku, co daje norweskiemu klubowi mocną pozycję w ewentualnych rozmowach. Wycena na poziomie 18 mln euro oznaczałaby dużą inwestycję w piłkarza, który dopiero zaczyna seniorską karierę. Zainteresowanie Barcelony i klubów z Premier League może podbić cenę, jeśli kilka zespołów zdecyduje się powalczyć o transfer. TV2 informowało też, że Manchester United jest ulubionym klubem Rajkovicia z dzieciństwa, choć ten sentyment nie przesądzi o jego wyborze. Zainteresowane kluby inwestowałyby przede wszystkim w potencjał nastolatka, a nie w gotowego zawodnika. Ważne będzie to, jak poradzi sobie z uwagą, która już teraz mu towarzyszy; kolejny etap jego rozwoju może zdecydować, czy obecne poruszenie przełoży się na transfer do jednego z europejskich potentatów.
