We wtorkowy wieczór piłkarze Górnika Zabrze rozegrali swój drugi i ostatni sparing podczas zgrupowania w austriackim Kitzbuhel! Rywalem 14-krotnych mistrzów Polski była tym razem czeska Viktoria Pilzno. Jakim wynikiem zakończył się ten pojedynek, kto w nim wystąpił i wpisał się do meczowego protokołu za sprawą zdobytego gola? Tego właśnie dowiesz się z mojego tekstu. [Artykuł aktualizowany]
Górnik Zabrze przegrał z Viktorią Pilzno
Górnik Zabrze w meczu z Viktorią Pilzno ponownie zagrał w ustawieniu 1-4-5-1, ale w porównaniu do sparingu z Arisem Limassol (4:0), trener Michal Gasparik zdecydował się na wystawienie całkowicie innej jedenastki. Tym razem w podstawowym składzie wyszli zawodnicy, którzy grali w drugiej połowie meczu z Cypryjczykami.
W bramce "Trójkolorowych" zobaczyliśmy więc od początku Tomasza Loskę, a przed nim czteroosobowy blok defensywny złożony z (od lewej): Natana Dzięgielewskiego, Maksymiliana Pingota, Kryspina Szcześniaka i Dominika Szali. Parę środkowych pomocników stworzyli Bastien Donio i Lukas Ambros, przed którymi zagrali Abbati Abdullahi, Lukas Podolski i Ousmane Sow oraz ustawiony na szpicy Sondre Liseth.
Pierwsza połowa wtorkowego sparingu zakończyła się remisem 1:1, a wynik spotkania w 24. minucie otworzyli Czesi po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska. W 30. minucie do wyrównania doprowadził Sondre Liseth, któremu asystował Lukas Ambros.
Bramkowa akcja Górnika rozpoczęła się od przechwytu Donio w środku pola, który odegrał do Podolskiego, ten do Ambrosa, który zagrał klepkę z Lisethem, a następnie raz jeszcze odegrał do wbiegającego w pole bramkowe Norwega, który wykończył całość uderzeniem z piątego metra.
Norweg zaskakująco dobrze radził sobie na pozycji wysuniętego napastnika, o niebo lepiej niż na wiosnę w środku pola. Nie chodzi nawet o samego gola, a o to, że świetnie grał tyłem do bramki, potrafił się zastawić i przytrzymać piłkę z rywalem na plecach, dając czas kolegom na włączenie się do akcji.
Największym minusem "Trójkolorowych" była obrona przy stałych fragmentach gry i przy dośrodkowaniach w pole karne. Krycie w systemie mieszanym (czterech-pięciu zawodników strefowo w polu bramkowym, a pozostali indywidualnie) wyglądało równie słabo jak w całym poprzednim sezonie.
W drugiej połowie sparingu Górnika Zabrze z Viktorią Pilzno to Czesi jako pierwsi doszli do głosu i w 51. minucie odzyskali prowadzenie. Przy straconym golu, który padł po dograniu piłki z bocznego sektora w pole karne, nie popisali się Donio i Podolski, którzy nie zablokowali strzelca bramki, choć obaj mieli na to szansę, gdyby wykazali większą determinację. Piłkę z siatki wyciągał już Marcel Łubik, który zastąpił Loskę.
W 57. minucie na placu gry pojawili się Erik Janża, Josema, Rafał Janicki, Paweł Olkowski, Jarosław Kubicki, Wiktor Nowak, Taofeek Ismaheel, Kamil Lukoszek, Koreańczyk Goh i Theodoros Tsirigotis.
Zmiany personalne nie przyniosły już niestety zmiany wyniku i tym samym Górnik Zabrze przegrał z Viktorią Pilzno w stosunku 1:2, ponosząc pierwszą porażkę w okresie przygotowawczym przed sezonem 2025/2026.
Trener Gasparik we wtorkowym meczu nie mógł skorzystać z usług Michala Sacka, Matusa Kmeta i Patrika Hellebranda, którzy borykają się z drobnymi urazami.
| GÓRNIK ZABRZE vs VIKTORIA PILZNO 1:2 (1:1) 0:1 - Matej Vydra (24') 1:1 - Sondre Liseth (30') 1:2 - Prince Adu (51') |
|---|
Po powrocie z austriackiego zgrupowania zespół Górnika Zabrze rozegra jeszcze jeden mecz towarzyski. Rywalem 14-krotnych mistrzów Polski w ostatnim sparingu podczas letniego okresu przygotowawczego będzie MFK Karwina. Spotkanie to zaplanowano na sobotę 12 lipca.
Tydzień później, dokładnie w niedzielę 20 lipca 2025 roku o godzinie 14:45, "Trójkolorowi" zagrają u siebie z Lechią Gdańsk w meczu 1. kolejki nowego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy.
