Atmosfera w Realu Madryt jest gęstsza niż kiedykolwiek. Zaledwie cztery dni przed El Clasico na Camp Nou, w ośrodku treningowym Valdebebas doszło do kolejnego ostrego spięcia między kluczowymi zawodnikami.
Aurelien Tchouameni i Fede Valverde starli się podczas środowych zajęć. Jak donosi Marca, po wyjątkowo agresywnym faulu reprezentanci Francji i Urugwaju stanęli twarzą w twarz. Doszło do przepychanek, a kolegów musieli rozdzielać pozostali piłkarze. Kłótnia nie zakończyła się jednak na boisku. Zawodnicy kontynuowali wymianę zdań w drodze do szatni, co pokazuje, jak wielkie napięcie panuje obecnie w zespole mistrza Hiszpanii przed niedzielnym starciem z Barceloną.
Seria incydentów w szatni Królewskich
To nie pierwszy taki przypadek w ostatnim czasie. Wcześniej Antonio Rudiger uderzył Alvaro Carrerasa, za co musiał później przepraszać i organizować wspólny lunch dla drużyny. W tym tygodniu głośno było także o Kylianie Mbappe. Francuz miał ostro zareagować wobec jednego z członków sztabu szkoleniowego Alvaro Arbeloi podczas ćwiczeń. Przedstawiciele napastnika nazwali to nadinterpretacją faktów, ale nie zaprzeczyli, że do incydentu faktycznie doszło w trakcie treningu.
Sytuacja jest alarmująca, ponieważ w konfliktach biorą udział liderzy i gracze podstawowego składu. Niskie morale i brak jedności w szatni mogą zniweczyć szanse Realu Madryt na popsucie święta Barcelonie. Zamiast dawać przykład młodszym kolegom, najważniejsze ogniwa drużyny tracą panowanie nad emocjami w kluczowym momencie sezonu. Niedzielny mecz pokaże, czy te wewnętrzne tarcia wpłyną na postawę zespołu w walce o ligowe punkty.
