Konflikt na linii Juan Musso – Raphinha nabiera tempa. Argentyński bramkarz postanowił publicznie odpowiedzieć na sugestie Brazylijczyka, który po ostatnim spotkaniu nie szczędził krytyki pod adresem sędziów i rywali. Musso w stanowczych słowach odrzucił oskarżenia o rzekome faworyzowanie jego drużyny.
“You make it seem like there were three penalties or four red cards. We won on the pitch. We won 2-0 away from home. Last man in football is also a red card”. https://t.co/FkEBSZRFMl
„Po prostu NIE MOŻESZ mówić o kradzieży” – stwierdził Musso, cytowany przez Fabrizio Romano. Bramkarz podkreślił, że zwycięstwo jego zespołu było w pełni zasłużone i wywalczone bezpośrednio na murawie. „Sprawiasz wrażenie, jakby podyktowano trzy rzuty karne albo pokazano cztery czerwone kartki. Wygraliśmy na boisku 2:0 w meczu wyjazdowym” – dodał zawodnik.
Musso odniósł się również do konkretnych decyzji arbitra, przypominając Raphinhi o obowiązujących przepisach gry w piłkę nożną. Zauważył, że faul na zawodniku wychodzącym na czystą pozycję (tzw. last man) zgodnie z zasadami musi skutkować wykluczeniem z gry, co ucina dyskusję o niesłusznej czerwonej kartce.
Juan Musso
Atlético Madrid Bramkarz Argentyna 31 lat 