Girona wyrasta na jednego z głównych przegranych nadchodzącego okna transferowego, drżąc o przyszłość Azzedine’a Ounahiego. Marokański pomocnik stał się celem dla klubów z Anglii, Hiszpanii oraz Niemiec. Jak donosi El Chiringuito, sytuacja katalońskiego klubu jest niezwykle trudna.
Mimo że Ounahi rozegrał w tym sezonie tylko 16 spotkań z powodu problemów zdrowotnych, jego występy są oceniane jako wyjątkowe. Piłkarz ma w kontrakcie wpisaną klauzulę odejścia wynoszącą zaledwie 20 mln euro. Taka kwota jest wyjątkowo atrakcyjna dla zespołów z Premier League, które mogą bez trudu wykupić zawodnika z Montilivi. Dla fanów Girony wizja utraty lidera po zaledwie jednym sezonie spędzonym w klubie jest bardzo bolesna.
Kolejna fala odejść z katalońskiego klubu
Girona w ostatnich latach regularnie traciła swoje filary, a z zespołem żegnali się tacy gracze jak Aleix Garcia, Artem Dovbyk czy Miguel Gutierrez. Teraz scenariusz może się powtórzyć, bo niepewna jest też przyszłość Arnau Martineza i Viktora Tsygankova. Dodatkowo Vitor Reis po zakończeniu wypożyczenia wróci do Manchesteru City. Nawet walka o europejskie puchary w sezonie 2026-27 może nie wystarczyć, aby przekonać kluczowych zawodników do pozostania w drużynie Michela Sancheza.
Sytuację Girony komplikują nadchodzące mistrzostwa świata w Ameryce Północnej. Jeśli Azzedine Ounahi utrzyma zdrowie, będzie reprezentował Maroko na największej scenie globu. Udany turniej sprawi, że lista chętnych na jego podpis jeszcze się wydłuży, a klub z Katalonii będzie całkowicie bezsilny wobec potencjalnego transferu. Ounahi ma idealną okazję, by zaprezentować swoje umiejętności szerokiej publiczności, co niemal gwarantuje mu zmianę barw klubowych w letnim oknie transferowym.
