Manchester United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Jude'a Bellinghama, 22-letniego pomocnika Realu Madryt. Jak donoszą media, Czerwone Diabły planują sprowadzić reprezentanta Anglii już w letnim oknie transferowym. Klub z Old Trafford jest gotowy wyłożyć na stół ogromne pieniądze, aby wzmocnić swoją kadrę zawodnikiem światowej klasy.
Według informacji hiszpańskiego serwisu Fichajes, Manchester United przygotował ofertę opiewającą na 120 milionów euro. Kwota ta nie jest jednak ostateczna. Jeśli negocjacje z Realem Madryt potoczą się w odpowiednim kierunku, propozycja może wzrosnąć nawet do 150 milionów euro. Takie pieniądze mają przekonać władze Królewskich do sprzedaży swojego kluczowego gracza, który od momentu przenosin z Borussii Dortmund w 2023 roku stał się jedną z największych gwiazd światowego futbolu.
Plan na następcę Bruno Fernandesa
Zainteresowanie Bellinghamem wynika z potrzeby odświeżenia środka pola w zespole z Manchesteru. Bruno Fernandes przekroczył już trzydziestkę i powoli zbliża się do jesieni swojej kariery. Bellingham ma być rozwiązaniem, które zapewni drużynie siłę ognia w ofensywie oraz wszechstronność w roli pomocnika typu box-to-box. Choć Anglik musiałby początkowo dzielić minuty z kapitanem United, jego status i umiejętności czynią go priorytetem transferowym dla władz klubu z Premier League.
Obecny sezon w wykonaniu Bellinghama w Madrycie jest naznaczony problemami zdrowotnymi. Anglik rozegrał do tej pory 28 spotkań, w których zdobył sześć bramek i zanotował cztery asysty. Mimo tych trudności jego rynkowa wartość pozostaje niezwykle wysoka. Real Madryt oczekuje za swojego zawodnika około 150 milionów euro, co pokrywa się z maksymalnym pułapem finansowym, jaki jest w stanie zaakceptować Manchester United w nadchodzących miesiącach.
