Leicester City oficjalnie potwierdziło pozyskanie Wesa Burnsa z Ipswich Town. 31-letni skrzydłowy, będący 10-krotnym reprezentantem Walii, związał się z nowym klubem trzyletnim kontraktem. Choć kwota transferu nie została oficjalnie ujawniona, rynkowa wartość zawodnika oscyluje w granicach 1,5 miliona euro. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które podkreślają, że Burns stał się już szóstym wzmocnieniem zespołu w trwającym oknie transferowym.
Wes Burns
Ipswich Town→Leicester City
Transfer ten budzi spore emocje, ponieważ zaledwie w lipcu piłkarz podpisał nową, roczną umowę z Ipswich Town. Jak informuje portal Filbert Way, zmiana barw klubowych nastąpiła błyskawicznie po rozmowach z menedżerem Russellem Martinem. Burns przyznał, że projekt przedstawiony przez szkoleniowca oraz ambicja przywrócenia klubu do dawnej świetności były kluczowymi czynnikami, które skłoniły go do podjęcia tej decyzji. W nowym otoczeniu Walijczyk spotka swojego dawnego kolegę z boiska, Conora Chaplina, co ma ułatwić mu aklimatyzację w zespole.
Według doniesień The Telegraph oraz Sky Sports, Leicester City wygrało wyścig o podpis skrzydłowego, pokonując m.in. Burnley oraz West Bromwich Albion. Mike McGrath poinformował, że testy medyczne odbyły się tuż przed oficjalnym ogłoszeniem transakcji. Burns, który dołączył do Ipswich w 2021 roku i walnie przyczynił się do ich sukcesów w ostatnich sezonach, jest postrzegany jako wszechstronne wzmocnienie formacji ofensywnej, zdolne do gry na obu flankach.
„Po rozmowie z menedżerem Russellem Martinem jestem podekscytowany tym projektem i ambicją powrotu klubu na należne mu miejsce” – przyznał Wes Burns tuż po sfinalizowaniu przenosin. Doświadczony zawodnik ma wnieść do szatni niezbędną rutynę, szczególnie cenną w kontekście przebudowy kadry, jaką przechodzi obecnie ekipa z King Power Stadium.