Pape Matar Sarr wyrasta na jednego z głównych bohaterów końcówki okna transferowego w Premier League. Jak donosi Football Insider, 23-letni pomocnik Tottenhamu jest gotowy zakończyć swoją przygodę w północnym Londynie i w najbliższych tygodniach będzie naciskał na odejście z klubu. Sytuacja zawodnika stała się skomplikowana po ostatnich ruchach transferowych Spurs, które bezpośrednio uderzają w jego szanse na regularną grę w nadchodzącym sezonie.
Pomocnik ma za sobą trudny rok, w którym problemy z formą i kondycją ograniczyły go do zaledwie 13 występów w wyjściowym składzie, choć zdołał w tym czasie zanotować dwa gole i cztery asysty. Mimo że regularnie pojawiał się w Lidze Mistrzów, obecne lato przyniosło drastyczne zmiany w hierarchii środka pola. Sprowadzenie Mateusa Fernandesa oraz Sandro Tonaliego, przy jednoczesnej chęci zatrzymania Lucasa Bergvalla, sprawiło, że Sarr znalazł się na bocznym torze.
Aston Villa szuka ratunku po bolesnych stratach
Zdesperowana sytuacją kadrową Aston Villa widzi w Sarze idealne wzmocnienie. Klub z Birmingham zmaga się z ogromną dziurą w środku pola po odejściu Youriego Tielemansa oraz poważnej kontuzji kolana Amadou Onany, który straci większość sezonu 2026/27. Unai Emery potrzebuje wszechstronnego gracza, a Tottenham nie zamierza blokować transferu. Londyńczycy są skłonni puścić Senegalczyka, jeśli tylko na stole pojawi się odpowiednia oferta finansowa.
Sarr, który trafił do Anglii z FC Metz w 2021 roku, zdaje sobie sprawę, że dalszy pobyt w Tottenhamie może zahamować jego rozwój. Aston Villa, rozważająca wcześniej kandydaturę Marca Bernala, teraz ma skupić wszystkie siły na pozyskaniu gracza Spurs. Dla 23-latka przeprowadzka do West Midlands to szansa na odzyskanie rytmu meczowego i wejście w buty Tielemansa, którego brak jest obecnie najbardziej odczuwalny w układance trenera Emery'ego.
