Liverpool wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Noaha Sadikiego, 21-letniego pomocnika Sunderlandu. Jak donoszą media, klub z Anfield przygotowuje ofertę opiewającą na 45 milionów funtów. Reprezentant Demokratycznej Republiki Konga ma być lekiem na defensywne problemy zespołu.
Noah Sadiki zachwyca formą od momentu dołączenia do Sunderlandu, który zapłacił za niego 20 milionów funtów na początku sezonu. Liverpool potrzebuje jego siły fizycznej oraz umiejętności przerywania akcji rywali, aby lepiej chronić linię obrony. Transfer ten ma również drugie dno taktyczne. Przyjście 21-latka pozwoliłoby Ryanowi Gravenberchowi wrócić do jego naturalnej roli w środku pola. Holender jest obecnie obciążony zadaniami defensywnymi, a Sadiki dałby mu niezbędną swobodę w kreowaniu gry.
Wielka bitwa gigantów Premier League
Sytuacja na rynku transferowym jest napięta, ponieważ Sadiki znajduje się także na radarze Manchesteru United i Chelsea. Na Old Trafford młody zawodnik mógłby wypełnić lukę po odchodzącym Casemiro, zwłaszcza że Manuel Ugarte nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Z kolei Chelsea rozważa go jako potencjalne ulepszenie składu w przypadku odejścia Romeo Lavii. Londyńczycy muszą jednak przekonać piłkarza, że nie trafi na ławkę rezerwowych, mając w kadrze Moisesa Caicedo. Do gry o utalentowanego gracza włączył się również Arsenal.
Dla Sunderlandu propozycja rzędu 45 milionów funtów jest niezwykle kusząca, gdyż pozwoliłaby klubowi na podwojenie zainwestowanego kapitału w bardzo krótkim czasie. Sam zawodnik z pewnością będzie zainteresowany przenosinami do większego klubu, co stawia Liverpool w uprzywilejowanej pozycji. Decyzja o sprzedaży zależy teraz od władz Sunderlandu, które muszą ocenić, czy są gotowe na stratę swojego kluczowego ogniwa w środku pola jeszcze w tym roku.
