Gigant rusza po gwiazdę Atletico Madryt. Chcą go sprzątnąć Barcelonie sprzed nosa

Jarosław ZającJarosław Zając
12 maja 2026 04:29
Gigant rusza po gwiazdę Atletico Madryt. Chcą go sprzątnąć Barcelonie sprzed nosa
Źródło: football-espana.net

Paris Saint-Germain wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Juliana Alvareza, gwiazdora Atletico Madryt. Jak donoszą media, paryżanie zamierzają podjąć konkretną próbę sprowadzenia Argentyńczyka już tego lata. Gaston Edul potwierdza, że zainteresowanie napastnikiem nie jest nowe, ponieważ klub z Francji starał się o niego już w momencie, gdy ten opuszczał Manchester City.

Sytuacja w Madrycie staje się napięta, bo PSG to niejedyny chętny na usługi mistrza świata. Barcelona od dawna nie ukrywa, że Alvarez jest ich wymarzonym następcą dla Roberta Lewandowskiego. Katalończycy czekają jednak na jasny sygnał od samego zawodnika, licząc, że ten publicznie wyrazi chęć odejścia z Metropolitano. W grze o podpis utalentowanego gracza pozostaje również Arsenal, co zwiastuje wyjątkowo gorące okno transferowe dla kibiców Los Colchoneros.

Atletico Madryt stawia twarde warunki i planuje podwyżkę

Władze Atletico Madryt zachowują spokój i przypominają, że kontrakt Alvareza obowiązuje aż do 2030 roku. Klub nie ma najmniejszego zamiaru sprzedawać swojego lidera ataku. Jeśli Argentyńczyk zdecyduje się zostać w stolicy Hiszpanii, czeka na niego nowa umowa z gwarancją znaczącej podwyżki wynagrodzenia. Madrytczycy chcą w ten sposób uciąć wszelkie spekulacje i zniechęcić potencjalnych kupców, którzy musieliby wyłożyć fortunę za wykupienie napastnika.

Gdyby jednak Julian Alvarez wymusił transfer, Atletico preferuje sprzedaż zawodnika do klubu zagranicznego. Włodarze chcą uniknąć wzmacniania bezpośredniego rywala w LaLiga, jakim jest Barcelona. Taka postawa daje wyraźną przewagę PSG oraz Arsenalowi w ewentualnych negocjacjach. Na ten moment nie jest jednak jasne, czy sam piłkarz podjął już decyzję o swojej przyszłości i czy faktycznie chce opuścić zespół prowadzony przez Diego Simeone.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!