Bernardo Silva wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego, a jego odejście z Manchesteru City jest niemal przesądzone. Jak donosi hiszpański portal Fichajes, Portugalczyk obierze kurs na Serie A. To potężny cios dla Barcelony i Atletico Madryt, które od dawna zabiegały o podpis 31-letniego pomocnika.
Sytuacja kontraktowa zawodnika sprawia, że jest on jedną z największych okazji na rynku. Jego umowa z mistrzami Anglii wygasa po zakończeniu sezonu, co oznacza, że Silva będzie dostępny za darmo. Manchester City zapłacił za niego w 2017 roku 43 miliony funtów, a teraz musi pogodzić się z utratą kluczowego gracza bez kwoty odstępnego. Pep Guardiola ceni jego wszechstronność na prawym skrzydle i w środku pola, ale piłkarz nie zamierza podpisywać nowego kontraktu.
Włoska bitwa o podpis Portugalczyka
Zainteresowanie pomocnikiem w Italii jest ogromne, a na liście chętnych znajdują się AC Milan, Inter Mediolan oraz Napoli. Najbliżej sfinalizowania transakcji jest jednak Juventus. Klub z Turynu szuka doświadczenia i jakości, a sprowadzenie gracza tej klasy jako wolnego agenta uznaje za absolutny priorytet transferowy. Bianconeri wyprzedzili konkurencję z LaLiga, która liczyła na kreatywność Silvy w swoich szeregach. Diego Simeone i władze Barcelony muszą teraz szukać innych wzmocnień.
Bernardo Silva przez lata stanowił o sile Manchesteru City, wygrywając z klubem liczne trofea. Mimo 31 lat na karku, Portugalczyk wciąż utrzymuje wysoką formę, co potwierdzają regularne występy w wyjściowym składzie u Guardioli. Przenosiny do Serie A mają być dla niego nowym wyzwaniem po udanych etapach w AS Monaco i Premier League. Juventus wierzy, że to właśnie w Turynie Silva stanie się liderem formacji ofensywnej.
