Stuttgart wyrasta na jednego z głównych graczy nadchodzącego okna transferowego dzięki Angelo Stillerowi. Reprezentant Niemiec znalazł się na celowniku Realu Madryt, Liverpoolu oraz Manchesteru United. Niemiecki klub przygotował plan, który ma znacząco podnieść kwotę tej transakcji.
Sytuacja kontraktowa zawodnika jest nietypowa i daje Stuttgartowi ogromne pole do manewru. Obecnie w umowie Stillera widnieje klauzula odejścia wynosząca 40 milionów euro, co przyciągnęło uwagę Realu Madryt. Hiszpański klub widzi w nim tańszą alternatywę dla Enzo Fernandeza czy Alexisa Mac Allistera. Niemcy mogą jednak usunąć ten zapis, wpłacając piłkarzowi zaledwie 2 miliony euro. Taki ruch pozwoli im dyktować warunki i żądać kwoty w granicach 60–65 milionów euro za swojego lidera środka pola.
Angielskie kluby gotowe na wielkie wydatki
Manchester United obserwuje Stillera od dłuższego czasu i rozważał jego sprowadzenie jeszcze przed styczniem. Czerwone Diabły planują gruntowną przebudowę drugiej linii, a Niemiec idealnie pasuje do ich nowego systemu. Liverpool również szuka wzmocnień w tej strefie boiska i posiada środki, by przebić ofertę Realu Madryt. Królewscy byli najbardziej zainteresowani pierwotną ceną, ale wyższa kwota może sprawić, że to kluby z Premier League wysuną się na prowadzenie w tym wyścigu.
Xabi Alonso, który był łączony z Realem Madryt, doskonale zna atuty Stillera i umieścił go na swojej liście życzeń obok Martina Zubimendiego. Choć latem do transferu nie doszło, pomocnik pozostał w Stuttgarcie i podniósł swoją wartość rynkową. Teraz klub z Bundesligi czeka na oficjalne propozycje, wiedząc, że zainteresowanie ze strony trzech potęg gwarantuje wysoką sumę odstępnego. Ostateczna decyzja o przyszłości reprezentanta Niemiec zapadnie prawdopodobnie dopiero po aktywowaniu wewnętrznej klauzuli przez Stuttgart.
