Transfer Ahmetcana Kaplana z Ajaksu Amsterdam do NEC Nijmegen oficjalnie upadł. Choć 23-letni środkowy obrońca reprezentacji Turcji miał być kluczowym wzmocnieniem defensywy, kluby nie zdołały dojść do porozumienia w kwestiach finansowych.
Główną przeszkodą w realizacji transakcji okazały się wymagania finansowe Ajaksu. NEC Nijmegen, mimo szczerych chęci sprowadzenia zawodnika, który wcześniej występował w tym zespole na zasadzie wypożyczenia, nie było w stanie sprostać kwocie odstępnego podyktowanej przez giganta z Amsterdamu. Dla Kaplana powrót na Goffertstadion wydawał się idealnym rozwiązaniem, ponieważ piłkarz od dłuższego czasu nie znajduje się w planach pierwszej drużyny Ajaksu, a jego sytuacja w klubie pozostaje trudna.
Patowa sytuacja tureckiego defensora w Amsterdamie
Kontrakt urodzonego w Trabzonie zawodnika obowiązuje do 2027 roku, co stawia Ajax w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej. Władze klubu z Amsterdamu wolą poczekać na satysfakcjonującą ofertę, niż sprzedawać gracza za bezcen. Kaplan, który w barwach Trabzonsporu świętował mistrzostwo Turcji i Superpuchar, w Holandii nie zdołał na stałe przebić się do wyjściowego składu. Do tej pory rozegrał 25 spotkań dla pierwszej drużyny Ajaksu oraz 17 meczów w rezerwach na poziomie drugiej ligi.
Niepowodzenie w rozmowach z Ajaksem oznacza, że trener Dick Schreuder wciąż ma poważną lukę w formacji obronnej. Choć nastroje w Nijmegen poprawiło niedawne zakontraktowanie Dusana Tadicia, priorytetem szkoleniowca pozostaje sprowadzenie nowego środkowego obrońcy. Poszukiwania następcy Kaplana trwają, podczas gdy sam zawodnik musi mierzyć się z niepewną przyszłością w Amsterdamie, gdzie mimo dobrej formy prezentowanej podczas wcześniejszego wypożyczenia, jego status nie uległ poprawie.
