Antwerp rozważa sensacyjne sprowadzenie Michaela Freya z powrotem do klubu. Jak donosi HNB, belgijski zespół widzi w szwajcarskim napastniku idealne wzmocnienie formacji ofensywnej po odejściu Vincenta Janssena. Frey jest obecnie wolnym agentem, co czyni tę transakcję wyjątkowo atrakcyjną z finansowego punktu widzenia.
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że Szwajcar nie opuszczał Antwerpii w najlepszej atmosferze. Napastnik stracił miejsce w składzie na rzecz Janssena w sezonie, w którym klub sięgał po mistrzostwo, co doprowadziło do jego odejścia. Po nieudanych próbach odbudowania formy w Schalke 04 oraz Queens Park Rangers, gdzie w ostatnim pełnym sezonie zdobył tylko dziewięć bramek w 31 meczach, Frey wrócił do ojczyzny. Pobyt w Grasshopper Club Zurych zakończył się jednak skromnym dorobkiem dwóch trafień w 16 spotkaniach.
Trudna droga snajpera do dawnej formy
Historia występów Freya w Belgii to pasmo sukcesów przeplatane nagłymi zwrotami akcji. W barwach Waasland-Beveren błysnął skutecznością, strzelając 17 goli, co zaowocowało transferem definitywnym do Antwerpii. Tam jego gwiazda rozbłysła najmocniej – w 46 meczach aż 24 razy pokonywał bramkarzy rywali. Problemy zaczęły się w kolejnych rozgrywkach, gdy po dziewięciu trafieniach w 23 meczach Frey zdecydował się na wymuszenie transferu, nie godząc się na rolę rezerwowego.
Obecnie Antwerp pilnie potrzebuje doświadczonego i silnego fizycznie zawodnika w linii ataku. Choć Frey ma za sobą fatalną serię 13 meczów bez gola w barwach QPR, jego wcześniejsze dokonania na belgijskich boiskach wciąż budzą respekt. Nie wiadomo jeszcze, czy sam piłkarz jest gotowy na powrót do miejsca, z którego odchodził w konflikcie, ale status wolnego zawodnika sprawia, że negocjacje mogą nabrać tempa w najbliższych dniach.
