Giganci ruszają po nową gwiazdę Premier League. Klauzula 100 milionów euro nie odstrasza

Jarosław ZającJarosław Zając
4 kwietnia 2026 11:34
Giganci ruszają po nową gwiazdę Premier League. Klauzula 100 milionów euro nie odstrasza
Źródło: thehardtackle.com

Liverpool, Manchester United oraz Real Madryt wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Rayana, 19-letniego skrzydłowego Bournemouth. Jak donoszą media, brazylijski talent swoimi występami w Premier League błyskawicznie przyciągnął uwagę największych marek w Europie.

Rayan trafił do Anglii z Vasco da Gama w styczniu jako następca Antoine'a Semenyo i od razu zaczął spłacać kredyt zaufania. W ośmiu meczach dla Bournemouth zdobył dwie bramki i zaliczył jedną asystę, co wystarczyło, by skauci czołowych klubów wpisali go na szczyty list życzeń. Liverpool widzi w nim potencjalnego następcę odchodzącego Mohameda Salaha, podczas gdy Manchester United szuka wzmocnień na skrzydłach, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość Amada Diallo po jego słabszym sezonie.

Real Madryt i walka o miliony

Real Madryt planuje głębokie zmiany w formacjach ofensywnych i rozważa sprzedaż Brahima Díaza oraz Franco Mastantuono, aby zrobić miejsce dla młodego Brazylijczyka. Dla samego Rayana przeprowadzka do stolicy Hiszpanii jest wielkim marzeniem, typowym dla piłkarzy z jego ojczyzny. Bournemouth znajduje się jednak w komfortowej sytuacji negocjacyjnej, ponieważ kontrakt zawodnika obowiązuje aż do 2031 roku i zawiera klauzulę odstępnego w wysokości 100 milionów euro, co pozwala klubowi dyktować twarde warunki.

Władze Bournemouth spodziewają się oficjalnych zapytań już przed nadchodzącym letnim oknem transferowym. Klub w ostatnich latach wyspecjalizował się w promowaniu zawodników i sprzedaży ich z ogromnym zyskiem, a Rayan ma być kolejnym przykładem tej skutecznej polityki. Choć na liście życzeń Liverpoolu znajduje się także Yan Diomande, to właśnie 19-letni gracz Bournemouth jest obecnie postacią, wokół której buduje się największe napięcie na rynku transferowym w Anglii i Hiszpanii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!