AS Monaco otwiera drzwi do transferu Maghnesa Akliouche, wyceniając swoją gwiazdę na 69 milionów dolarów. Jak donosi Hooligan-Soccer, francuski klub jest gotowy na sprzedaż ofensywnego zawodnika, co natychmiast postawiło w stan gotowości rynkowych potentatów.
Liverpool wyrasta na jednego z faworytów w wyścigu o podpis Francuza, traktując go jako istotny element przebudowy składu. Nowy menedżer Andoni Iraola musi mierzyć się z odejściem Mohameda Salaha, co sprawia, że obsada prawego skrzydła stała się priorytetem transferowym na Anfield. Sytuację komplikuje dodatkowo długa kontuzja Hugo Ekitike oraz poszukiwania wzmocnień na lewej stronie boiska, gdzie przewijają się nazwiska Yana Diomande i Bradleya Barcoli. The Reds są skłonni zapłacić znaczną sumę, by wygrać tę rywalizację.
Manchester City i PSG rzucają wyzwanie
Manchester City widzi w Akliouche wszechstronny atut, który może występować zarówno na skrzydle, jak i w środku pola. Jest to szczególnie istotne w obliczu niepewnej przyszłości Savinho na Etihad Stadium. Z kolei PSG kontynuuje politykę pozyskiwania największych talentów z Ligue 1, przygotowując się na ewentualne odejście Bradleya Barcoli. Choć rynkowa wartość zawodnika oscyluje wokół 58 milionów dolarów, Monaco twardo negocjuje, licząc na podbicie stawki przez zainteresowane kluby podczas trwających mistrzostw świata.
Przyszłość Akliouche zależy w dużej mierze od tego, czy Monaco zdoła zapewnić sobie udział w Lidze Mistrzów. Brak awansu do tych rozgrywek sprawi, że letni transfer stanie się niemal pewny. Choć wcześniej zainteresowanie wykazywał Tottenham, obecnie to Liverpool, PSG i Manchester City prowadzą w wyścigu po 24-letniego gracza. Sam zawodnik stoi przed kluczową decyzją, mając świadomość, że jego dotychczasowy klub jest gotowy sfinalizować transakcję przy otrzymaniu satysfakcjonującej oferty finansowej.
