Giganci ruszają po gwiazdę Monaco. Na stole 70 milionów euro i konkretne telefony

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
11 kwietnia 2026 13:14
Giganci ruszają po gwiazdę Monaco. Na stole 70 milionów euro i konkretne telefony
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Maghnes Akliouche wyrasta na jednego z głównych bohaterów nadchodzącego okna transferowego. Jak donosi Fabrizio Romano, kluby z Premier League już teraz wykonują pierwsze telefony w sprawie 24-letniego zawodnika AS Monaco. Choć poprzednie próby pozyskania Francuza zakończyły się fiaskiem, sytuacja rynkowa ulega dynamicznej zmianie.

W ubiegłym roku Manchester City, Tottenham Hotspur oraz Paris Saint-Germain wyrażały zainteresowanie pomocnikiem, ale żadna z tych ekip nie zdecydowała się na konkretny ruch. Główną przeszkodą okazała się wycena Monaco, które oczekuje za swojego wychowanka aż 70 milionów euro. Kwota ta skutecznie odstraszyła potencjalnych kupców, jednak teraz temat powraca ze zdwojoną siłą. Angielskie potęgi zaczęły już zaawansowane podchody, by wyprzedzić konkurencję jeszcze przed końcem obecnych rozgrywek.

Monaco stawia twarde warunki finansowe

Władze klubu z Księstwa nie zamierzają blokować odejścia swojej gwiazdy, o ile na biurko trafi oferta spełniająca ich oczekiwania finansowe. Akliouche jest obecnie w wysokiej formie, co potwierdzają jego ostatnie występy na boiskach Ligue 1. Zawodnik stał się również ważną postacią w reprezentacji Francji, w której zadebiutował we wrześniu. Jego rosnąca pozycja w kadrze narodowej sprawia, że cena 70 milionów euro przestaje wydawać się barierą nie do przejścia dla najbogatszych klubów świata.

Obecnie Monaco koncentruje się na walce o awans do Ligi Mistrzów, co jest priorytetem dla zespołu w końcówce sezonu. Mimo sportowych celów, zakulisowe rozmowy dotyczące przyszłości Akliouche nabierają tempa. Fabrizio Romano potwierdza, że zainteresowanie ze strony Premier League rośnie z każdym tygodniem. Jeśli któryś z angielskich klubów zdecyduje się wyłożyć żądaną kwotę, wychowanek akademii Monaco zmieni barwy klubowe zaraz po zakończeniu obecnej kampanii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!