Inter Mediolan musi uzbroić się w cierpliwość w sprawie przyszłości Denzela Dumfriesa. Holenderski wahadłowy ma w kontrakcie klauzulę odejścia wynoszącą zaledwie 25 mln euro, która wejdzie w życie latem. Jak donosi Mediaset, europejska czołówka już ustawia się w kolejce po 30-latka.
Liverpool oraz Barcelona zaczęły już badać grunt pod ewentualny transfer. Anglicy przechodzą głęboką przebudowę składu i szukają wzmocnień na bokach obrony. Z kolei kataloński klub musi najpierw sprzedać Julesa Kounde, aby móc sfinalizować zakup nowego prawego obrońcy. Real Madryt również wykazuje zainteresowanie, zwłaszcza że zawodnika ceni Jose Mourinho, który ma wkrótce objąć stery w zespole Królewskich. Sytuacja rynkowa sprawia, że kwota odstępnego jest postrzegana jako okazja poniżej realnej wartości piłkarza.
Problemy kadrowe mistrza Włoch
Inter planuje sprowadzenie Marco Palestry bez względu na decyzję Dumfriesa. Klub z Mediolanu zmaga się z dużą niepewnością na skrzydłach, a Atalanta oczekuje za swojego gracza aż 40 mln euro. Luis Henrique nie spełnił oczekiwań, Carlos Augusto odrzucił propozycję nowej umowy, a Matteo Darmian zbliża się do końca swojej drogi w zespole. Władze mistrza Włoch muszą teraz rozważyć, czy inwestować w tę pozycję kosztem innych formacji, zwłaszcza że obecny sezon Holendra był naznaczony kontuzjami.
Konstrukcja kontraktu Dumfriesa jest uznawana za jeden z nielicznych błędów zarządu Interu w ostatnich latach. Choć klub nie zapłacił jeszcze za to wysokiej ceny, odejście doświadczonego zawodnika wymusiłoby kosztowne poszukiwania następcy. Obecnie Inter czeka na ruchy ze strony gigantów, mając świadomość, że niska klauzula czyni ich zawodnika jednym z najbardziej łakomych kąsków na letnim rynku transferowym.
