Manchester United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Maximiliano Araujo, 26-letniego zawodnika Sportingu. Jak donoszą media, Czerwone Diabły muszą zmierzyć się z potężną konkurencją ze strony Chelsea oraz Tottenhamu.
Urugwajczyk notuje znakomity czas w lidze portugalskiej, gdzie w tym sezonie wypracował już 11 bramek. Jego wszechstronność przyciąga największe marki Premier League, ponieważ Araujo z powodzeniem radzi sobie zarówno na lewej obronie, jak i na środku defensywy. Manchester United desperacko szuka wzmocnień w tej strefie boiska, licząc na podniesienie jakości oraz zwiększenie głębi składu. Media Foot wskazuje, że klub z Old Trafford traktuje ten transfer priorytetowo, widząc w piłkarzu idealne rozwiązanie swoich problemów kadrowych.
Wielkie czystki w Londynie i klauzula zaporowa
Sytuacja staje się napięta, bo Chelsea również odczuwa braki na bokach obrony i potrzebuje zawodnika o takim profilu. Z kolei Tottenham rozważa sprowadzenie Araujo jako bezpośredniego następcę Destiny'ego Udogie. Włoski defensor gra poniżej oczekiwań, co skłania władze klubu z północnego Londynu do zakończenia z nim współpracy po zakończeniu obecnych rozgrywek. Araujo jest postrzegany jako znaczące ulepszenie składu Spurs, co stawia go w samym centrum transferowej wojny między trzema angielskimi potęgami.
Największą przeszkodą w realizacji transakcji są finanse, ponieważ w kontrakcie Urugwajczyka widnieje klauzula odstępnego w wysokości 80 milionów euro. Sporting nie zamierza schodzić z ceny za swojego kluczowego gracza, który wchodzi właśnie w najlepszy wiek dla piłkarza. Sam Araujo jest podekscytowany perspektywą gry w Anglii, jednak oczekuje gwarancji regularnych występów. Każdy z zainteresowanych klubów musi teraz przekonać 26-latka, że to właśnie u nich zrobi kolejny krok w walce o najważniejsze trofea.
