Gest Raphinhy mówi wszystko - Barcelona wierzy, że Lewandowski może zostać królem strzelców

Jarosław ZającJarosław Zając
25 maja 2025 21:56
Gest Raphinhy mówi wszystko - Barcelona wierzy, że Lewandowski może zostać królem strzelców

Robert Lewandowski pokazał swoją klasę w meczu przeciwko Athletic Bilbao, zdobywając dwie bramki w zaledwie 17 minut na stadionie San Mames. Polski napastnik Barcelony kontynuuje imponującą formę strzelecką w sezonie 2024/2025, a jego kolega z drużyny Raphinha dodatkowo go motywuje w pogoni za tytułem króla strzelców La Liga.

W skrócie:

  • Robert Lewandowski zdobył dwie bramki w pierwszych 17 minutach meczu z Athletic Bilbao
  • Dzięki dubletowi polski napastnik ma już 27 goli w tym sezonie La Liga
  • Do prowadzącego w klasyfikacji strzelców Kyliana Mbappe traci tylko cztery trafienia

"Tylko cztery więcej" - Raphinha motywuje polskiego snajpera

Nie od dziś wiadomo, że wsparcie kolegów z drużyny potrafi zdziałać cuda. Po strzeleniu drugiego gola przeciwko Athletic Bilbao, Robert Lewandowski otrzymał wyjątkową motywację od swojego klubowego kolegi. Raphinha podszedł do polskiego napastnika, pokazał cztery palce i powiedział: "Tylko cztery więcej". Brazylijski skrzydłowy wyraźnie nawiązywał do różnicy między Lewandowskim a liderującym w klasyfikacji strzelców La Liga Kylianem Mbappe.

To był wyjątkowy mecz nie tylko dla Lewandowskiego, ale dla całego zespołu Barcelony. Piłkarze Athletic Bilbao przed pierwszym gwizdkiem utworzyli szpaler honorowy dla graczy Barcelony, oddając w ten sposób szacunek mistrzom Hiszpanii. Taka atmosfera najwyraźniej dodatkowo zmotywowała "Lewego", który błyskawicznie wpisał się na listę strzelców.

Forma Lewandowskiego w końcówce sezonu jest imponująca. W wieku 36 lat polski napastnik wciąż udowadnia, że należy do światowej czołówki. Jego 27 bramek w La Liga to świetny wynik, szczególnie biorąc pod uwagę, że sezon zbliża się ku końcowi. Do Kyliana Mbappe traci tylko cztery trafienia, co przy takiej formie strzeleckiej Polaka oznacza, że wyścig o Trofeo Pichichi (nagrodę dla najlepszego strzelca ligi hiszpańskiej) wciąż jest otwarty.

Barcelona pod wodzą trenera Hansiego Flicka prezentuje ofensywny styl gry, który doskonale odpowiada Lewandowskiemu. Współpraca z Raphinhą i innymi kreatywnymi zawodnikami, takimi jak Lamine Yamal, daje Polakowi liczne okazje strzeleckie. Jeśli utrzyma obecną formę, ma realne szanse na dogonienie Mbappe i zdobycie kolejnego tytułu króla strzelców w swojej bogatej karierze.

Należy docenić gest Raphinhy, który mimo własnych ambicji, aktywnie wspiera starszego kolegę w walce o indywidualne trofeum. To pokazuje, że w szatni Barcelony panuje dobra atmosfera, a zawodnicy są gotowi motywować się nawzajem do osiągania jak najlepszych wyników. Taka jedność zespołu może być kluczowa nie tylko w kontekście bieżącego sezonu, ale również przyszłych wyzwań, które czekają na drużynę.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!