Gian Piero Gasperini uważa, że kibice Romy powinni oklaskiwać José Mourinho, który wróci do Rzymu jutro przy okazji meczu z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Trener podkreślił jednak, że po rozpoczęciu spotkania najważniejsze będzie wsparcie dla jego zespołu.
Dla Mourinho będzie to pierwszy powrót do włoskiej stolicy od bolesnego odejścia z Romy. „To słuszne, że kibice go oklaskują. Mourinho cieszy się dużą sympatią i zasługuje na wszelkie uznanie, jakie mu okażą” — powiedział Gasperini. Przed przerwą reprezentacyjną Roma po pięciu kolejkach Serie A miała cztery zwycięstwa i remis.
Gasperini: to dwie różne drużyny
Gasperini zaznaczył, że wspomnienia o Mourinho nie powinny przesłonić celu Romy w tym starciu. „Rozmawiamy o jednej z najbardziej utytułowanych postaci wszech czasów. Jestem jednak przekonany, że gdy mecz się rozpocznie, wszyscy będą myśleć tylko o wspieraniu Romy” — stwierdził. Gospodarze będą chcieli wyciągnąć z tego meczu jak najwięcej.
Włoski szkoleniowiec odrzucił też porównania obecnej Romy z zespołem prowadzonym wcześniej przez Mourinho. „Mówimy o dwóch różnych drużynach” — ocenił. Wyjaśnił, że Mourinho prowadził zespół w czasie, gdy klub miał nowych właścicieli i panował duży entuzjazm, a jego obecna drużyna się rozwija i jest bardzo twarda.
Zapytany, jaką cechę warsztatu Mourinho chciałby przejąć, Gasperini wskazał jego umiejętność przekonywania właścicieli do transferów. „Empatię, z jaką przekonuje właścicieli, by kupowali niesamowitych piłkarzy” — odpowiedział. Była to zarazem szpilka wymierzona we właścicieli klubu.
