Fulham nie zamierza sprzedawać Josha Kinga w styczniowym oknie transferowym, mimo zainteresowania Liverpoolu, Manchesteru United i innych europejskich klubów. Londyńczycy chcą zatrzymać 19-letniego pomocnika, który zdobył w tym sezonie dwie bramki w sześciu ligowych występach.
Football Insider informuje, że Fulham chce zatrzymać swoich najlepszych zawodników, walcząc o utrzymanie i próbując poprawić pozycję w Premier League. King stał się ważną częścią zespołu Álvara Arbeloi. Od lata 2024 roku rozegrał w pierwszej drużynie 56 spotkań i miał udział w siedmiu bramkach, w tym trzech w obecnym sezonie.
Fulham nie zamierza negocjować zimą
Według doniesień klub wycenił Kinga na co najmniej 50 mln funtów. Nawet taka kwota nie musi jednak wystarczyć, by przekonać Fulham do rozmów w styczniu, a zainteresowane kluby mogą wrócić do sprawy latem. Kontrakt pomocnika obowiązuje do 2029 roku, co wzmacnia pozycję londyńczyków. Kingiem interesują się również Barcelona, Chelsea, Borussia Dortmund, Atlético Madryt, RB Lipsk i Inter Mediolan.
Liverpool monitoruje rozwój pomocnika i bierze go pod uwagę w planach kadrowych. Często krytykowany Florian Wirtz po przyjściu na Anfield nie osiągnął jeszcze optymalnej dyspozycji, dlatego kolejny młody, kreatywny gracz mógłby zwiększyć rywalizację i dać zespołowi więcej opcji na kolejne lata. King może występować na różnych pozycjach w środku pola, a w razie potrzeby także jako środkowy napastnik. Taka wszechstronność może sprawić, że będzie atrakcyjnym długoterminowym celem transferowym dla klubów szukających wzmocnień w ofensywie.
Manchester United również widzi w nim piłkarza, który w przyszłości mógłby wzmocnić środek pola i stać się następcą Bruno Fernandesa. Ewentualny transfer zależałby jednak od gotowości Fulham do podjęcia rozmów. King wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie w poprzednim sezonie pod wodzą Marco Silvy, a swoimi występami zapracował na status jednego z najbardziej obiecujących młodych angielskich pomocników.
