Francuz uciszył krytyka w wielkim stylu. Obrzydliwe słowa dziennikarza paliwem do zwycięstw

Jarosław ZającJarosław Zając
29 kwietnia 2026 04:00
Francuz uciszył krytyka w wielkim stylu. Obrzydliwe słowa dziennikarza paliwem do zwycięstw
Źródło: tennis365.com

Arthur Fils wyrasta na nową potęgę męskiego tenisa, notując serię ośmiu zwycięstw z rzędu na hiszpańskich kortach. Francuz po triumfie w Barcelonie kontynuuje marsz w turnieju Madrid Open. Jak sam przyznaje, jego ostatnie sukcesy mają drugie dno, o którym wcześniej nie mówił głośno.

Młody zawodnik wyjawił, że do walki w Barcelonie zmotywowały go wyjątkowo uderzające komentarze jednego z dziennikarzy. Fils określił te wypowiedzi jako fatalne i przyznał, że choć stara się unikać medialnego szumu, te konkretne opinie mocno go dotknęły. Wygranie czwartego tytułu w karierze, a trzeciego rangi ATP 500, uznał za najlepszą możliwą odpowiedź na niesprawiedliwą krytykę. Tenisista nie krył satysfakcji z faktu, że udowodnił autorowi tych słów całkowity błąd w ocenie jego potencjału.

Błyskawiczny awans w rankingu ATP

Sukcesy w Madrycie, gdzie Fils pokonał już Ignacio Buse, Emilio Navę oraz Tomasa Martina Etcheverry’ego, mają wymierny wpływ na jego pozycję w światowym zestawieniu. Dzięki dopisaniu 190 punktów do swojego dorobku, 21-latek zanotował skok o siedem pozycji. Obecnie w rankingu ATP Live zajmuje 18. miejsce z dorobkiem 1930 punktów. Zawodnik podkreśla, że wygrywanie stało się dla niego dobrym nawykiem, choć zachowuje pokorę wobec serii zwycięstw osiąganych przez największe gwiazdy dyscypliny.

Francuz skupia się teraz na kolejnych krokach w stolicy Hiszpanii, ciesząc się chwilą i regeneracją w hotelu między meczami. Choć nie pamięta już dokładnie każdego słowa z krytycznego artykułu, niesmak pozostał. Fils zaznacza, że na ten moment serie po 20 wygranych meczów są poza jego zasięgiem, ale wierzy, że w przyszłości dołączy do grona graczy dominujących w tourze. Jego postawa na korcie pokazuje, że negatywne emocje potrafi przekuć w sportową dominację.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!