FC Nantes niebezpiecznie zbliża się do przepaści. Po latach balansowania na krawędzi Ligue 1, klub z Nantes jest bliski trzeciego w historii spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej. Sytuacja stała się krytyczna po ostatniej porażce 0:1 w Derby de l’Ouest z Angers SCO, która przelała czarę goryczy wśród kibiców i władz.
Obecny trener Ahmed Kantari notuje fatalne statystyki. W dziesięciu ligowych meczach odniósł tylko dwa zwycięstwa i poniósł aż osiem porażek. To bilans niemal identyczny jak u jego poprzednika, Luisa Castro, który stracił pracę w grudniu. Różnica polega na tym, że Castro potrafił przynajmniej wywalczyć punkty w remisowych starciach, podczas gdy zespół pod wodzą Kantariego seryjnie przegrywa.
Koniec cierpliwości na Stade de la Beaujoire
Francuskie media, w tym Ouest-France oraz L’Équipe, donoszą o nadchodzącej dymisji Kantariego. Decyzja o powierzeniu mu drużyny od początku budziła kontrowersje, biorąc pod uwagę, że jego jedynym wcześniejszym doświadczeniem był spadek z Valenciennes FC z Ligue 2. Obecnie Nantes traci siedem punktów do bezpiecznego miejsca zajmowanego przez OGC Nice, a do końca sezonu zostało tylko dziewięć kolejek.
Podczas gdy Nantes pogrąża się w kryzysie, inne kluby Ligue 1 walczą o najwyższe cele. AS Monaco pokonało Paris Saint-Germain 3:1 na Parc des Princes, ożywiając wyścig o tytuł. Z kolei Stade Rennais rozbiło OGC Nice aż 4:0, włączając się do walki o Ligę Mistrzów. Olympique Marsylia wykorzystała potknięcie Olympique Lyon i awansowała na trzecie miejsce w tabeli po wygranej 1:0 z Toulouse FC.
