Fotograf wywołał chaos na korcie US Open. Medvedev w furii zniszczył rakietę! [WIDEO]

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
25 sierpnia 2025 21:30
Fotograf wywołał chaos na korcie US Open. Medvedev w furii zniszczył rakietę! [WIDEO]

W trzecim secie, przy meczbolu dla Benjamina Bonziego, na kort wszedł… fotograf. Chwilę nieuwagi uznano za zakłócenie, a sędzia Greg Allensworth nakazał powtórzenie pierwszego serwisu. Medvedev eksplodował – gestykulował w stronę trybun, podsycał emocje i ostro protestował przeciwko decyzji arbitra. Potem było dla Rosjanina już tylko gorzej – przegrał mecz, a w furii zniszczył rakietę!

Fotograf przerwał mecz US Open

Publiczność w Louis Armstrong Stadium reagowała bardzo emocjonalnie. Medvedev w roli prowokatora i showmana czuł się jak ryba w wodzie. Skandowano „second serve”, a atmosfera przypominała bardziej gorący wieczór bokserski niż tenisowy pojedynek.

Choć Medvedev na chwilę wykorzystał energię kibiców i doprowadził do piątego seta, ostatecznie po blisko czterech godzinach gry przegrał 3:6, 5:7, 7:6(5), 6:0, 4:6. Po meczu nie potrafił opanować emocji – siedząc na ławce, wpadł w szał i doszczętnie zniszczył rakietę, rozbijając ją o metalowy stelaż. W oczach miał łzy, a w wypowiedzi dla mediów przyznał, że w pewnym momencie „pomyślał nawet o zakończeniu kariery”.

Zwycięzca spotkania Benjamin Bonzi przyznał, że sam czuł się zagubiony w tym chaosie:

„Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłem. Było głośno, nerwowo, bardzo trudno utrzymać koncentrację. Starałem się zostać w meczu, ale to nie było łatwe” – powiedział Francuz.

Fotograf, który wtargnął na kort, został natychmiast wyprowadzony przez ochronę, a organizatorzy US Open poinformowali, że cofnięto mu akredytację.

Medvedev nie po raz pierwszy staje się centralną postacią nocnych widowisk w Nowym Jorku. Kibice pamiętają jego prowokacje z 2019 roku, gdy wywoływał gwizdy publiczności, czy triumf z 2021, gdy w finale pokonał Novaka Djokovicia. Tym razem jednak wściekłość i frustracja zakończyły się gorzką porażką.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!