Real Madryt planuje sprowadzić Rodriego z Manchesteru City podczas nadchodzącego lata. Królewscy wierzą, że transakcja zamknie się w kwocie 50 mln euro.
Hiszpański pomocnik był celem transferowym Realu już wcześniej, ale poważna kontuzja więzadeł krzyżowych pokrzyżowała te plany. Obecnie zawodnik wraca do rytmu meczowego i wystąpił w siedmiu z ostatnich ośmiu spotkań Premier League. Dziennikarz Ramon Alvarez de Mon twierdzi, że klub z Madrytu bacznie obserwuje postępy zdrowotne piłkarza. Jeśli Rodri rozwieje wszelkie wątpliwości dotyczące swojej kondycji fizycznej, Florentino Perez podejmie konkretne kroki w celu zakontraktowania zdobywcy Złotej Piłki.
Sytuacja kontraktowa 29-latka sprzyja negocjacjom, ponieważ jego umowa z Manchesterem City wygasa już za rok. Rozmowy w sprawie nowego kontraktu w Anglii nie przyniosły dotąd przełomu, co stawia mistrzów Anglii w trudnym położeniu. Real Madryt rozważał także sprowadzenie Keesa Smita z AZ Alkmaar, jednak młody wiek Holendra sprawia, że może on kosztować więcej niż doświadczony Rodri. Prezydent Perez chce wykorzystać fakt, że pomocnik urodził się w Madrycie i wcześniej wspominał o chęci powrotu do domu.
