Real Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Ibrahimy Konate, 27-letniego środkowego obrońcy Liverpoolu. Jak donoszą media, Florentino Perez osobiście forsuje ten transfer, aby wzmocnić swoją pozycję przed nadchodzącymi wyborami na prezesa klubu.
Hiszpański gigant pilnie szuka wzmocnień w linii defensywnej, a Francuz stał się priorytetem na liście życzeń. Według doniesień serwisu Fichajes, operacja jest już na bardzo zaawansowanym etapie, a zawodnik praktycznie sfinalizował warunki przenosin do Madrytu. Konate ma dołączyć do zespołu jako wolny agent, co przypomina scenariusz, w którym do stolicy Hiszpanii trafiał Antonio Rudiger. To strategiczny ruch Pereza, który wcześniej miał rzekomo blokować tę transakcję, ale teraz widzi w 27-latku idealne uzupełnienie kadry.
Koniec ery w Liverpoolu i nowe otwarcie w Madrycie
Sytuacja kontraktowa Konate na Anfield wywołała spore poruszenie wśród kibiców The Reds. Negocjacje w sprawie nowej umowy ciągnęły się miesiącami, co ostatecznie skłoniło piłkarza do podjęcia decyzji o odejściu. Francuz rozegrał w barwach angielskiego klubu 183 mecze, w których zdobył siedem bramek. Jego doświadczenie w wygrywaniu trofeów oraz umiejętność czytania gry mają być kluczowe dla Realu Madryt, który zmaga się z problemami kadrowymi w obronie. David Alaba opuszcza klub, a Eder Militao wciąż walczy z powracającymi urazami.
Sprowadzenie Konate to nie tylko kwestia sportowa, ale i wizerunkowa dla Pereza. Prezes Realu Madryt chce pokazać, że potrafi wyciągać najlepszych zawodników z Premier League bez płacenia kwoty odstępnego. Dla samego zawodnika, który przez pięć sezonów tworzył solidną parę z Virgilem van Dijkiem, przeprowadzka do LaLiga ma być nowym wyzwaniem w szczytowym momencie kariery. Real Madryt zyskuje defensora o potężnej posturze, który ma stać się filarem drużyny na najbliższe lata i zastąpić starzejących się liderów formacji obronnej.
