Hansi Flick nie zamierza tracić czasu na półśrodki i już teraz przygotowuje pierwszą poważną selekcję w FC Barcelonie. Podczas czwartkowego treningu przy otwartych drzwiach niemiecki szkoleniowiec ujawnił dziennikarzom, że na nadchodzące tournée po Azji zabierze tylko 26 piłkarzy. To oznacza, że blisko jedna trzecia obecnej kadry zostanie w domu, a przede wszystkim ucierpią na tym młodzi zawodnicy z drużyn młodzieżowych.
W skrócie:
- Flick zabierze tylko 26 z 36 zawodników na tournée azjatyckie rozpoczynające się 24 lipca
- Jofre Torrents i Roony Bardghji mają zagwarantowane miejsca, większość pozostałych graczy z akademii prawdopodobnie trafi do zespołu Juliano Bellettiego
- Przyszłość Marca-André ter Stegena i Oriola Romeu stoi pod znakiem zapytania
Rewolucja Flicka zbiera pierwsze żniwa
Nowy trener Barcelony nie bawi się w sentymenty. Z 36 zawodników, którzy przeszli w niedzielę badania medyczne, tylko nieco ponad dwie trzecie znajdzie się w samolocie do Azji. Biorąc pod uwagę, że obecnie tylko dwóch piłkarzy - Gerard Martín i Dani Rodríguez - nie trenuje z grupą, oznacza to, że Flick musi skreślić jeszcze około 7-8 nazwisk.
Młodzi zawodnicy mogą już pakować walizki, ale nie te na tournée. Według informacji z klubu, jedynie Jofre Torrents, utalentowany lewy obrońca z La Masii, oraz szwedzki napastnik Roony Bardghji, świeżo pozyskany z FC Kopenhaga, mają pewne miejsce w samolocie do Azji. Niewykluczone, że szansę dostanie również Jan Virgili, ale reszta młodzieżowców prawdopodobnie zasili szeregi zespołu Juliano Bellettiego.
Zagadki ter Stegena i Romeu
Szczególnie interesująca jest sytuacja dwóch doświadczonych zawodników. Marc-André ter Stegen od początku przygotowań nie trenuje z drużyną, oficjalnie z powodu problemów z plecami. Nieoficjalnie mówi się jednak o narastającym konflikcie z klubem, a jego nieobecność na tournée tylko podsyciłaby te spekulacje.
Z kolei Oriol Romeu, jedyny piłkarz, który wrócił tego lata z wypożyczenia, najprawdopodobniej nie zostanie w Barcelonie. Klub intensywnie pracuje nad znalezieniem mu nowego pracodawcy przed rozpoczęciem azjatyckiej wyprawy.
Na uwagę zasługuje również sytuacja Marca Bernala. Pomocnik, który dochodzi do zdrowia po poważnej kontuzji więzadeł krzyżowych i łąkotki, może polecieć z drużyną, ale wyłącznie po to, aby kontynuować treningi rehabilitacyjne.
Z 26 miejsc ogłoszonych przez Flicka, praktycznie 24 są już obsadzone. Wszystko wskazuje na to, że niemiecki szkoleniowiec ma już bardzo precyzyjną wizję składu, z którym chce pracować w nadchodzącym sezonie.
