Co tu się właśnie wydarzyło?! Emocje po Klasyku sięgają zenitu, a my mamy świeżutkie komentarze prosto od trenera Barcelony, Hansiego Flicka. Przygotujcie się na dawkę szczerości i humoru!
TL;DR (Dla tych, co się spieszą):
- Hansi Flick zażartował, że po szalonym zwycięstwie Barcelony 4:3 nad Realem Madryt w Klasyku będzie musiał sprawdzić swoje serce.
- Mimo wygranej i prowadzenia 2:0 dla Realu, Flick widzi spore rezerwy w defensywie swojej drużyny.
- Trener chwali ducha zespołu i już myśli o presezonie, by jeszcze bardziej ich podszkolić.
"Serce mi waliło!" - Flick z humorem o szalonym zwycięstwie Barcelony w El Clasico
No dobra, przyznajmy to bez bicia – ten Klasyk to była istna rollercoaster! Barcelona pokonała odwiecznego rywala, Real Madryt, wynikiem 4:3, i to po tym, jak przegrywała już 0:2. Trener Dumy Katalonii, Hansi Flick, po takim widowisku nie krył emocji, a jego komentarze tylko dodają pikanterii całej sytuacji.
"To zwycięstwo jest dla kibiców i dla tych wspaniałych zawodników. Fantastyczne uczucie!" – mówił Flick, nie ukrywając radości. Ale zaraz dodał z charakterystycznym dla siebie humorem: "Madrid ma świetny zespół. Udało nam się wrócić z 0:2, a przecież mieliśmy w nogach ponad 120 minut po meczu z Milanem. Nie było łatwo, ale daliśmy radę. Chyba będę musiał sprawdzić swoje serce!"
Ten żart trenera idealnie oddaje dramaturgię spotkania. Kibice Barcelony z pewnością przeżyli chwile grozy, ale ostatecznie mogli świętować triumf. Co więcej, jak zauważył sam Flick, to już czwarte zwycięstwo jego drużyny nad Realem Madryt w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Niezła seria, prawda? A wisienką na torcie jest fakt, że Barca jest na dobrej drodze do zdobycia dubletu – mistrzostwa ligi i pucharu kraju – w pierwszym sezonie Flicka na ławce trenerskiej.
ZOBACZ: Skrót Barcelona vs Real | Barcelona - Real statystyki
Jednak niemiecki szkoleniowiec, mimo euforii po zwycięstwie, nie traci czujności. "Myślę, że musimy się sporo poprawić, zwłaszcza w defensywie" – ocenił trzeźwo. "Kiedy naciskamy, wszystko idzie dobrze, ale kiedy popełnisz błąd, szczególnie przy tej pierwszej bramce dla nich, wszystko się komplikuje. Drużyna podejmuje dobre decyzje jako kolektyw. Mieliśmy naprzeciwko siebie świetnych zawodników. To nie jest wymówka, ale nie jest łatwo trenować takie rzeczy co trzy dni. Musimy się poprawić i już myślimy o presezonie, żeby to wszystko udoskonalić."
Flick nie szczędził też pochwał swojemu zespołowi za ducha walki. "Nie jest łatwo zarządzać całą drużyną, ale oni mają fantastycznego ducha. Lubią grać, trenować, rywalizować i myślę, że jeśli masz intensywność na treningach, to łatwiej jest w meczu. Dobry trening przekłada się na lepszą grę."
Po intensywnym tygodniu Barcelona ma teraz kilka dni na złapanie oddechu przed derbami Katalonii z Espanyolem w czwartkowy wieczór. Jedno jest pewne – z takim Flickiem za sterami i taką drużyną na boisku, emocji w Barcelonie na pewno nie zabraknie!
