Atmosfera w Barcelonie przed półfinałowym starciem z Interem Mediolan jest napięta jak struna. Hansi Flick, niemiecki szkoleniowiec Blaugrany, nie przebierał w środkach, gdy kilku kluczowych zawodników pojawiło się na wtorkowym treningu z opóźnieniem. A trzeba dodać, że to nie byle jaki trening, bo ostatni przed jutrzejszym starciem z włoskim gigantem w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla.
Najważniejsze informacje:
- Hansi Flick wyraźnie niezadowolony z powodu spóźnienia sześciu zawodników na trening
- Lamine Yamal, Fermín, Gavi, Ansu Fati, Iñigo Martínez i Ronald Araujo musieli przybiegiem dołączyć do zespołu
- Barcelona przygotowuje się do kluczowego meczu z Interem Mediolan w półfinale Pucharu Króla
Biegiem na trening! Flick surowo ocenił spóźnialskich z Barcelony
Kamery stacji "El Chiringuito" uchwyciły moment, gdy wyraźnie niezadowolony Flick obserwował, jak Lamine Yamal, Fermín, Gavi, Ansu Fati, Iñigo Martínez i Ronald Araujo dobiegają do reszty zespołu. Sześcioro spóźnialskich musiało przyspieszonym truchtem dołączyć do kolegów już rozgrzewających się na murawie. Nie wiemy dokładnie, co wywołało irytację niemieckiego trenera – czy faktycznie chodziło o spóźnienie, czy może o inny aspekt ich przygotowania. Jedno jest pewne – Flick nie należy do trenerów, którzy przymykają oko na brak dyscypliny.
🚨IMAGEN #JUGONES🚨
— El Chiringuito TV (@elchiringuitotv) April 29, 2025
😡 'MOSQUEO' de FLICK con algunos jugadores del BARÇA por salir tarde al entrenamiento. pic.twitter.com/coygcg6Yic
Sam trening rozpoczął się zresztą z 45-minutowym opóźnieniem po przedłużającej się sesji wideo, podczas której trener zapewne analizował z drużyną słabości jutrzejszego rywala. Po początkowym niezadowoleniu, wszyscy zawodnicy normalnie uczestniczyli w godzinnej sesji treningowej, co sugeruje, że incydent nie wpłynął znacząco na przygotowania do meczu.
Warto przypomnieć, że Barcelona podejmie Inter Mediolan już jutro o godzinie 21:00 na własnym stadionie. Transmisję z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale Movistar Liga de Campeones. Dla Flicka będzie to kolejna okazja, by udowodnić swoją wartość jako trenera Barcelony, zwłaszcza w kontekście spekulacji dotyczących jego przyszłości w klubie. Sam Niemiec nie chciał się wypowiadać na temat ewentualnego przedłużenia kontraktu, stwierdzając podczas konferencji prasowej, że "to nie jest odpowiedni moment".
Dzisiejszy incydent z opóźnieniem zawodników to niejedyny problem, z jakim musi się mierzyć trener Barcelony przed kluczowym meczem. Zespół zmaga się z kontuzjami, a każdy błąd na tym etapie rozgrywek może kosztować drużynę odpadnięcie z prestiżowych rozgrywek. Czy ten drobny zgrzyt przed treningiem wpłynie na postawę zawodników w jutrzejszym starciu? Przekonamy się już niebawem.
