Młody wychowanek FC Barcelony, Marc Casadó, niespodziewanie może otrzymać swoją wielką szansę w pierwszym zespole. Kontuzje Frenkiego de Jonga i Gaviego stawiają go w pozycji głównej alternatywy dla Hansiego Flicka. Piłkarz, który mógł opuścić klub latem, teraz staje przed możliwością udowodnienia swojej wartości.
W skrócie:
- Marc Casadó zostaje w klubie mimo spekulacji transferowych i otrzymuje szansę gry z powodu kontuzji kluczowych zawodników
- Gavi zmaga się z problemami w prawym kolanie (tym samym, w którym doznał zerwania więzadła krzyżowego)
- Frenkie de Jong opuścił zgrupowanie reprezentacji Holandii z powodu dolegliwości mięśniowych
Kontuzje otwierają drzwi dla młodego talentu
Przerwa na mecze reprezentacji przyniosła Barcelonie sporo zmartwień. Gavi, który nawet nie pojechał na zgrupowanie reprezentacji Hiszpanii z powodu dolegliwości w prawym kolanie, nadal nie jest w pełni sprawny. To samo kolano, w którym w poprzednim sezonie doznał poważnej kontuzji zerwania więzadła krzyżowego, nadal sprawia mu problemy. Sztab szkoleniowy nie chce podejmować zbędnego ryzyka, dlatego pomocnik już teraz jest wykluczony z meczu przeciwko Valencii, zaplanowanego na 14 września.
Kolejny cios nadszedł z Holandii. Frenkie de Jong opuścił zgrupowanie swojej reprezentacji z powodu dolegliwości mięśniowych w okolicy pośladka. Chociaż wstępna diagnoza nie wskazuje na poważny uraz, może to być wystarczające, by wykluczyć go z najbliższego spotkania ligowego. W sytuacji, gdy Barcelona potrzebuje kompletu punktów po remisie z Rayo Vallecano, by nie tracić kontaktu z Realem Madryt, jednoczesna nieobecność dwóch kluczowych pomocników stawia Hansiego Flicka w trudnej sytuacji.
Flick przewidział problemy kadrowe
W tym kontekście nazwisko, które zyskuje na znaczeniu, to Marc Casadó. 21-letni pomocnik z Sant Pere de Vilamajor, który podczas letniego okna transferowego był bliski odejścia, teraz ma szansę udowodnić swoją wartość. W klubie rozważano oferty sięgające 30 milionów euro, biorąc pod uwagę ogromną konkurencję w środku pola, jednak sam piłkarz od pierwszego dnia jasno komunikował swoje stanowisko – chciał pozostać w Barcelonie i osiągnąć sukces w macierzystym klubie.
Hansi Flick, mimo świadomości trudnej rywalizacji o miejsce w składzie, również opowiedział się za pozostaniem Casadó. Niemiecki szkoleniowiec przewidział możliwość wystąpienia kontuzji w trakcie sezonu i chciał zabezpieczyć zespół na takie właśnie sytuacje jak obecna. "On nie chce odejść, a ja chcę go zatrzymać" – mówił trener o młodym pomocniku, który teraz może odwdzięczyć się dobrą grą w najbliższych meczach.
Casadó – długo wyczekiwana szansa
Dla młodego pomocnika nadchodzące tygodnie mogą być przełomowe w karierze. Choć latem wydawało się, że jego przyszłość może leżeć poza Camp Nou, determinacja i cierpliwość mogą zostać nagrodzone. Barcelona stoi przed intensywnym okresem, w którym rozpocznie również rozgrywki Ligi Mistrzów, co oznacza jeszcze większą rotację w składzie.
Casadó, który imponuje techniką i zrozumieniem gry typowym dla wychowanków La Masii, otrzymuje szansę, o jakiej marzył. Jeśli wykorzysta nadarzającą się okazję, może na stałe przekonać do siebie Flicka i zapewnić sobie więcej minut w zespole, niezależnie od powrotu kontuzjowanych gwiazd.
