Sztab szkoleniowy Lecha Poznań ma do dyspozycji niemal kompletny skład przed rewanżowym meczem z KuPS. Jedynym nieobecnym w zespole jest Filip Jagiełło, który ze względu na uraz wróci do zajęć dopiero w połowie przyszłego tygodnia. Pozytywne informacje płyną natomiast w kwestii powrotu do pełnych obciążeń Radosława Murawskiego oraz Daniela Hakansa.
Według najnowszych wieści, badania wykluczyły poważną kontuzję Jagiełły, jednak zawodnik potrzebuje od kilku do kilkunastu dni przerwy, co wyklucza go z najbliższych przygotowań. Jednocześnie przedłuża się rehabilitacja Kamila Jakóbczyka po zgrupowaniu reprezentacji, przez co młody piłkarz nadal pozostaje poza dyspozycją Nilsa Frederiksena.
Zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja zawodników, którzy ucierpieli w ostatnim meczu ligowym z Koroną. Ali Gholizadeh, mimo bolesnego zderzenia kolanami, oraz Antonio Milić, który wymagał pomocy medycznej na boisku, trenują normalnie i nie zgłaszają dolegliwości. Sztab medyczny potwierdził pełną gotowość obu graczy do udziału w nadchodzących jednostkach treningowych.
Sytuacja personalna Kolejorza przed spotkaniem z KuPS wydaje się być niemalże idealna, a perspektywa – jeszcze lepsza. Radosław Murawski od wczoraj trenuje z pełnym obciążeniem, co zostało oficjalnie potwierdzone przez klubowe media społecznościowe.
Do pierwszej drużyny na stałe dołączył także Daniel Håkans. Fin ma za sobą niezbędne wprowadzenie meczowe w barwach rezerw, gdzie rozegrał 30 minut w pucharowym starciu. Obecnie zawodnik bierze już czynny udział w zajęciach z najwyższą intensywnością, co znacząco zwiększa pole manewru sztabu przed rewanżem w europejskich pucharach.
