Łukasz Jurkowski zdradził, że pierwsza gala Fight Mode sprzedała 20 tysięcy transmisji w systemie PPV. Mariusz Grabowski, właściciel Gromdy, zdecydował się skomentować tę informację.
Zapytany w „Kanale Sportowym" o wiarygodność podanego wyniku, Grabowski początkowo odpowiedział wymijająco.
„Wiesz co, ja życzę im, żeby sprzedawali po 100 tysięcy, nie ma żadnego problemu" — stwierdził właściciel Gromdy.
Kiedy jednak drugi z prowadzących dopytał go o szczerą ocenę — biorąc pod uwagę jego wiedzę o tym, jak funkcjonuje rynek i jak sprzedają się gale jego własnej organizacji oraz gale freakowe — Grabowski powiedział już wyraźniej:
„Powiem ci szczerze, z tego co widziałem, promocja gali polegała na mojej osobie i na Gromdzie, bo myślę, że jakby nie mówione było o tym, to pewnie o tej gali by nikt nie słyszał i nie wierzę w ten wynik."
Wypowiedź Grabowskiego pada w kontekście publicznego sporu, który między nim a Jurkowskim wybuchł w mediach. Jurkowski opublikował wówczas oświadczenie, w którym zarzucił szefowi Gromdy brak kontaktu, działanie za plecami i nieszczerość — zaznaczając jednocześnie, że od samego startu projektu Fight Mode próbował nawiązać z nim dialog w kwestiach dotyczących współistnienia obu organizacji.
Grabowski odpowiedział wówczas: „Nie można jednego mówić publicznie, a za plecami robić drugiego."
Jurkowski ze swojej strony zadeklarował, że nie zamierza dalej zaostrzać sporu i skupia się na budowaniu własnej federacji, wyrażając przy tym przekonanie, że na polskim rynku walk na gołe pięści jest miejsce dla więcej niż jednej organizacji.
