Ładowanie...

Ferrari straci rekord? Nadchodzący sezon F1 może przejść do historii!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
4 lutego 2026 15:00
Ferrari straci rekord? Nadchodzący sezon F1 może przejść do historii!

Nadchodzący sezon Formuły 1 może przynieść najbardziej spektakularne zmiany w tabelach wszech czasów. Mercedes jest o krok od odebrania Ferrari miana producenta z największą liczbą zwycięstw w historii. Choć włoska marka od dekad dominuje w statystykach silnikowych, obecna forma jednostek z Niemiec sugeruje, że historyczny rekord może zostać pobity już właśnie teraz.

Era Ferrari dobiega końca? Statystyczny przełom wisi na włosku

Obecnie miano najskuteczniejszego producenta silników w historii Formuły 1 należy do Ferrari. Włoskie jednostki napędowe wygrywały łącznie 249 razy, na co zapracował zespół fabryczny oraz ekipa Toro Rosso (podczas Grand Prix Włoch w 2008 roku). Mercedes zajmuje w tym rankingu drugie miejsce z dorobkiem 238 triumfów, co oznacza, że różnica między obiema markami wynosi obecnie zaledwie 11 zwycięstw.

Aby doszło do przetasowania na szczycie tabeli wszech czasów, Mercedes potrzebuje 12 wygranych przy jednoczesnym braku sukcesów Ferrari. Realizacja tego scenariusza zależy od dyspozycji zespołów korzystających z niemieckiej technologii.

W ostatnich dwóch sezonach szczególnie silną pozycję wypracował McLaren, zdobywając tytuły w klasyfikacji konstruktorów. To właśnie współpraca z ekipą z Woking, która łącznie wygrała 96 wyścigów z silnikami Mercedesa, jest głównym czynnikiem zbliżającym niemieckiego producenta do rekordu.

Budowana przez dekady dominacja Ferrari opiera się na sukcesach takich kierowców jak Michael Schumacher (72 wygrane dla zespołu), Niki Lauda (15), Sebastian Vettel (14) czy Alberto Ascari (13). Mimo tak bogatej historii, włoski producent mierzy się z długim okresem bez tytułu mistrzowskiego wśród kierowców – ostatni taki sukces odnotował Kimi Raikkonen w 2007 roku. Ostatnie zwycięstwo silnika Ferrari miało miejsce podczas Grand Prix Meksyku w 2024 roku.

Mercedes swój dorobek 238 zwycięstw zawdzięcza w dużej mierze Lewisowi Hamiltonowi, który wszystkie swoje 104 wygrane wyścigi zaliczył w bolidach napędzanych przez jednostki tej marki. Sam zespół fabryczny Mercedesa wywalczył 131 triumfów, a w jego barwach wygrywali tacy zawodnicy jak Nico Rosberg, Juan Manuel Fangio, Jenson Button czy Mika Hakkinen.

Technologiczna przewaga nad resztą stawki

Kluczem do ostatecznego zwycięstwa Mercedesa nad Ferrari może okazać się nadchodząca rewolucja techniczna w 2026 roku, w której niemiecki producent upatruje swojej największej szansy. Nowe przepisy drastycznie zmieniają rozkład sił w jednostkach napędowych, zakładając, że moc będzie pochodzić w równym stopniu z silnika spalinowego oraz części elektrycznej.

W tym kontekście kluczowa staje się efektywność hybrydy oraz moc modułu MGU-K, który ma generować około 350 kW. Mercedes, którego dział silnikowy w Brixworth odpowiadał za napędzanie aż dziesięciu mistrzowskich konstrukcji w erze V6 Turbo-hybrid, uchodzi za niekwestionowany wzorzec w projektowaniu tak zaawansowanych układów.

Aktualne dane techniczne sugerują, że Mercedes wypracował już teraz najbardziej wydajny projekt na sezon 2026. Niemieckie media branżowe wskazują, że ich nowa jednostka napędowa może przekraczać barierę 420 kW z części elektrycznej, co dawałoby im znaczącą przewagę nad konkurencją, w tym nad Audi, którego wyniki mają oscylować poniżej 400 kW.

Jeśli prognozy o przewadze sprawności odzysku energii się potwierdzą, włoska dominacja w tabelach wszech czasów może definitywnie dobiec końca.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarzZaloguj się
Ładowanie komentarzy...