Ferrari i Red Bull łączą siły przeciwko Mercedesowi!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
9 lutego 2026 12:59
Ferrari i Red Bull łączą siły przeciwko Mercedesowi!

Ocieplenie relacji między czołowymi zespołami Formuły 1 może doprowadzić do zablokowania nowatorskiego rozwiązania Mercedesa w zakresie stopnia sprężania silnika, zanim sezon 2026 na dobre się rozpocznie. Red Bull zdecydował się dołączyć do protestu Ferrari, co stawia Toto Wolffa w obliczu ryzyka przegłosowania jego zespołu przez tzw. superwiększość dostawców jednostek napędowych.

Wojna o silniki przed startem sezonu: Red Bull zmienia front

W centrum kontrowersji wokół nowych regulacji na sezon 2026 znalazł się system zarządzania jednostką napędową Mercedesa. Według raportu „Motorsport Italia”, konkurencyjne stajnie podejrzewają zespół Toto Wolffa o stosowanie mechanizmu, który pozwala silnikowi pracować na stopniu sprężania 18:1 w warunkach wyścigowych, podczas gdy testy przy temperaturze otoczenia wykazują wartość 16:1.

Analiza danych z Circuit de Catalunya wykazała, że osiągi Mercedesa kumulowały się w krótkich seriach okrążeń. Inżynierowie rywali są przekonani, że stajnia celowo ukrywała swój pełny potencjał, by nie zdradzić skali przewagi przed oficjalnym spotkaniem decydentów. Obecnie losy tej innowacji zależą od porozumienia producentów – do wprowadzenia zmian w przepisach lub zablokowania konkretnej interpretacji wymagana jest zgoda czterech z pięciu dostawców silników.

Choć Red Bull posiadał wcześniejszą wiedzę na temat możliwej luki w przepisach dotyczącej kompresji, dopiero obserwacja zachowania bolidów Mercedesa na torze skłoniła ich do zmiany stanowiska. Zespół zarządzany przez Christiana Hornera zdecydował się wesprzeć protest Ferrari, dążąc do wyeliminowania przewagi technologicznej przeciwnika jeszcze przed Grand Prix Australii.

Sytuacja ta wywołała gwałtowną reakcję Toto Wolffa, który broni rzetelności prac inżynierów Mercedesa. Zespół liczy na powtórzenie sukcesu z 2014 roku, kiedy to nowa formuła silnikowa pozwoliła Lewisowi Hamiltonowi oraz Nico Rosbergowi zdominować stawkę na lata. Rozmowy w tej sprawie mają zostać sfinalizowane podczas zbliżającego się posiedzenia komisji w Bahrajnie. Jeśli większość producentów opowie się przeciwko Mercedesowi, ekipa ta może zostać zmuszona do kosztownych i nagłych zmian w konstrukcji jednostki napędowej tuż przed startem mistrzostw.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!