Federico Chiesa odrzucił ofertę José Mourinho i Fenerbahce, jasno dając do zrozumienia, że jego priorytetem jest powrót do Serie A. Po nieudanym sezonie w Liverpoolu włoski skrzydłowy szuka nowego klubu, ale jego wysokie wymagania finansowe mogą zablokować transfer.
Pożegnanie z Liverpoolem coraz bliżej
CWłoski zawodnik trafił do Liverpoolu z Juventusu za około 15 milionów euro, lecz nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w składzie. Trener The Reds pominął go przy ustalaniu kadry na przedsezonowe zgrupowanie, co właściwie przesądziło o jego przyszłości – Chiesa nie znajduje się w planach szkoleniowca na nadchodzące rozgrywki.
W poprzednim sezonie wystąpił zaledwie w 14 spotkaniach, spędzając na boisku łącznie 466 minut i strzelając dwa gole. Częściowo odpowiadały za to kontuzje, ale istotne znaczenie miała też silna konkurencja w ofensywie Liverpoolu.
Serie A na horyzoncie, ale pensja odstrasza
Według informacji włoskich mediów, poważne zainteresowanie Chiesą wyraziło Fenerbahce, które od prowadzi José Mourinho. Mimo to piłkarz nie był zainteresowany przenosinami do Turcji. Jego celem jest powrót do Włoch i regularna gra – nie tylko ze względu na chęć odbudowy formy, ale również z myślą o przyszłych powołaniach do reprezentacji i cyklu przygotowań do mundialu w 2026 roku.
Problemem w realizacji transferu jest jednak jego wynagrodzenie – Chiesa inkasuje obecnie około 7 milionów euro netto rocznie. Dla zainteresowanych klubów z Włoch, takich jak Milan, Napoli, Roma czy Atalanta, to kwota trudna do zaakceptowania.
Milan i Napoli rozważają transfer
Najbliżej konkretów są dwa kluby. Milan sonduje możliwość sprowadzenia Włocha, ale decyzja będzie zależała od tego, czy klub opuści któryś z obecnych skrzydłowych. Napoli natomiast szuka zastępstwa dla kontuzjowanego lub potencjalnie odchodzącego Dána Ndoye’a. Roma i Atalanta również pozostają w grze, lecz wszystkie strony oczekują, że Chiesa znacząco obniży swoje oczekiwania finansowe.
Zdrowie i forma – pytania bez odpowiedzi
Choć w pełni zdrowy Chiesa potrafi przesądzać o losach meczów, od czasu poważnej kontuzji więzadeł krzyżowych w 2022 roku trudno mu o regularność. Często pauzował z powodu drobniejszych urazów mięśniowych, co tylko pogłębiło jego problemy z wejściem w rytm meczowy. Niemniej jednak trenerzy tacy jak Massimiliano Allegri czy Antonio Conte w przeszłości potrafili wydobyć z niego maksimum, co może mieć wpływ na potencjalne kierunki powrotu.
Liverpool gotowy do negocjacji
Na Anfield nie zamierzają trzymać piłkarza na siłę. Liverpool jest otwarty na transfer definitywny i może zgodzić się na niższą kwotę niż ta, którą zapłacił Juventusowi rok temu. Wszystko wskazuje więc na to, że kluczowa będzie postawa samego zawodnika – jeżeli zdecyduje się na kompromis w kwestii zarobków, powrót do Serie A może stać się faktem jeszcze tego lata.
