Czterokrotna mistrzyni French Open Iga Świątek zakończyła swój udział w turnieju w 2026 roku na etapie 1/16 finału. Polka, która do Paryża przyjechała po obiecującym półfinale w Rzymie, nie zdołała zatrzymać rozpędzonej Marty Kostyuk. Ukrainka, będąca na fali piętnastu zwycięstw z rzędu, pokonała byłą liderkę rankingu 7:5, 6:1, brutalnie przerywając marzenia Polki o kolejnym tytule na kortach ziemnych.
Świątek przyznała po meczu, że straciła kontrolę nad wydarzeniami na korcie i czuła się coraz gorzej z każdą minutą. Tenisistka podkreśliła, że powodem porażki było ogromne napięcie, które uniemożliwiło jej podejmowanie właściwych decyzji w kluczowych momentach. To bolesna przegrana, zwłaszcza że Polka broniła 780 punktów za ubiegłoroczny półfinał. Za tegoroczny występ otrzyma jedynie 240 punktów, co oznacza stratę 540 oczek w zestawieniu WTA.
Finansowy i rankingowy zjazd gwiazd tenisa
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja Coco Gauff, która broniła tytułu wywalczonego przed rokiem. Amerykanka odpadła już w trzeciej rundzie po porażce z Anastasią Potapovą 6:4, 6:7, 4:6. Gauff straciła aż 1870 punktów rankingowych, co poskutkowało spadkiem o dwie pozycje na szóste miejsce w rankingu na żywo. Iga Świątek, mimo straty punktowej, utrzyma trzecią lokatę, ponieważ żadna z zawodniczek pozostających w turnieju nie jest w stanie jej wyprzedzić.
Przepaść widać również w zarobkach obu zawodniczek w porównaniu do poprzedniego sezonu. Gauff, która za triumf w 2025 roku zgarnęła ponad 2,9 mln dolarów, tym razem wyjedzie z Paryża z czekiem na kwotę zaledwie 218 532 dolarów. Konto Igi Świątek powiększy się o 333 057 dolarów. Obie tenisistki muszą teraz szukać formy przed kolejnymi startami, by odrobić straty w rankingu WTA, który bezlitośnie rozliczył ich tegoroczne występy we Francji.
