Mainz drży o zdrowie swojego napastnika po bezbramkowym remisie z Sigmą Ołomuniec w Lidze Konferencji. Silas Katompa-Mvumpa musiał przedwcześnie opuścić murawę, a pierwsze diagnozy brzmią jak wyrok. Trener Urs Fischer przyznał wprost, że sytuacja wygląda bardzo źle.
Szkoleniowiec niemieckiego zespołu nie ukrywał pesymizmu podczas rozmowy z mediami po zakończeniu spotkania. Fischer podkreślił, że takich urazów nie da się zlekceważyć i jedyne, co pozostaje klubowi, to życzyć zawodnikowi szybkiego powrotu do zdrowia. Choć oficjalna diagnoza jeszcze nie zapadła, trener zaznaczył, że obraz kontuzji napastnika z Demokratycznej Republiki Konga budzi ogromny niepokój w sztabie szkoleniowym. Mainz czeka teraz na ostateczne wyniki badań medycznych.
Podejrzenie złamania kości piszczelowej
Dyrektor sportowy Niko Bungert w rozmowie z dziennikiem Bild przekazał jeszcze bardziej konkretne i niepokojące informacje. Istnieje bardzo silne podejrzenie, że Silas doznał złamania kości piszczelowej, co oznaczałoby dla niego wielomiesięczną przerwę od futbolu. Klub wciąż ma nadzieję na lepszy scenariusz, ale nastroje w Moguncji są minorowe. To ogromny cios dla zawodnika, który dołączył do drużyny Mainz zaledwie w styczniu tego roku i miał być wzmocnieniem ofensywy.
