Liverpool musi zmierzyć się z ogromnym problemem po tym, jak Hugo Ekitike doznał poważnego urazu ścięgna Achillesa w meczu przeciwko PSG. Napastnik będzie pauzował przez kilka miesięcy, co zmusza klub do radykalnych ruchów na rynku transferowym. Jak donosi TEAMtalk, na celowniku znaleźli się Anthony Gordon oraz Iliman Ndiaye.
Sytuacja kadrowa zespołu jest trudna, ponieważ Mohamed Salah podjął decyzję o odejściu z klubu. Dodatkowo spadek formy Egipcjanina oraz odejście Luisa Diaza sprawiły, że ofensywa straciła swoją dynamikę i nieprzewidywalność. Anthony Gordon z Newcastle United ma być lekarstwem na te bolączki. Anglik zdobył w tym sezonie 17 bramek i zanotował pięć asyst, udowadniając, że jest gotowy na walkę o najwyższe cele w barwach drużyny, której kibicuje od dziecka.
Transferowa ofensywa na lokalnych rywali
Drugim nazwiskiem na liście życzeń jest Iliman Ndiaye, który obecnie reprezentuje barwy Evertonu. Senegalczyk strzelił w tym sezonie sześć goli i dołożył trzy asysty w Premier League, potwierdzając swoją klasę także podczas Pucharu Narodów Afryki. Sprowadzenie go nie będzie jednak łatwe ze względu na ogromną niechęć panującą między oboma klubami z Liverpoolu. Władze z Anfield muszą przygotować wyjątkowo atrakcyjną ofertę, aby przekonać lokalnego rywala do sprzedaży swojego kluczowego zawodnika.
Inwestycja w Gordona i Ndiaye ma na celu rewitalizację ataku, który w obecnych rozgrywkach zawodził pod względem szybkości i skuteczności. Gordon wchodzi w najlepszy wiek dla piłkarza i może stać się filarem nowej ofensywy. Liverpool liczy, że obaj zawodnicy, znający realia ligi angielskiej, zdołają z marszu wejść do pierwszej jedenastki i zastąpić kontuzjowanego Ekitike oraz odchodzącego Salaha. Teraz wszystko zależy od determinacji negocjacyjnej władz klubu.
