Fabregas kontra Como: Trener chciał do Interu, prezydent zamknął mu drogę

Jarosław ZającJarosław Zając
27 sierpnia 2025 01:02
Fabregas kontra Como: Trener chciał do Interu, prezydent zamknął mu drogę

Światowej klasy trener Cesc Fabregas wzbudził zainteresowanie giganta Serie A - Interu Mediolan, jednak prezydent Como Mirwan Surwaso ujawnił, że przekonanie hiszpańskiego szkoleniowca do pozostania w klubie nie wymagało żadnych "nadzwyczajnych środków". Były gwiazdor Arsenalu i Chelsea najwyraźniej sam chciał porozmawiać z Nerazzurri, ale Como stanowczo odrzuciło taką możliwość.

W skrócie:

  • Fabregas wyrażał chęć przeprowadzenia rozmów z Interem Mediolan, ale Como odmówiło takiej możliwości
  • Prezydent klubu twierdzi, że przekonanie trenera do zostania nie wymagało żadnych specjalnych działań
  • Hiszpan nigdy nie wyraził bezpośredniego pragnienia opuszczenia Como mimo zainteresowania innych klubów

Gdy wielki klub Serie A przychodzi z ofertą

Sytuacja wokół Cescia Fabregasa pokazuje, jak bardzo zmienił się futbolowy krajobraz. Jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślałby, że Como - klub, który ledwie co awansował do Serie A - będzie w stanie odrzucić prośbę swojego trenera o rozmowy z Interem Mediolan. A jednak stało się.

Prezydent Surwaso w rozmowie z Corriere della Sera nie krył zadowolenia z rozwoju sytuacji:

"To nie tak, że robiliśmy coś nadzwyczajnego, żeby go zatrzymać; nigdy nie wyraził chęci odejścia. Czy obraziłem się na naciski Nerazzurri? Nie, Inter podszedł do Fabregasa profesjonalnie: poprosił nas o pozwolenie na negocjacje, a my odmówiliśmy."

To ciekawy paradoks - trener chciał rozmawiać, klub nie pozwolił, a mimo to... wszyscy są zadowoleni. Surwaso dodał również: "Z zewnątrz ta sprawa wyglądała jak telenowela, rozumiem to."

Fabregas zbudował coś wyjątkowego w Como

Droga Fabregasa w Como to prawdziwa futbolowa bajka. Najpierw grał w klubie przez sezon, potem tymczasowo trenował przez pięć meczów w 2023 roku, by ostatecznie zostać pełnoetatowym menedżerem przed sezonem 2024-25. Pod jego wodzą Como nie tylko awansowało do Serie A, ale również zajęło respektowane 10. miejsce w debiutanckim sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Nie były to przypadkowe sukcesy - zespół Fabregasa potrafił pokonywać znacznie większe drużyny, co zwróciło uwagę europejskich gigantów. Oprócz Interu, zainteresowanie hiszpańskim szkoleniowcem wykazywały również niemieckie kluby Bayer Leverkusen i RB Leipzig.

Szczególnie Inter wydawał się być poważnie zainteresowany usługami byłego reprezentanta Hiszpanii. Nerazzurri rozważali jego kandydaturę po decyzji Simone Inzaghiego o odejściu ze stanowiska w następstwie porażki w finale Ligi Mistrzów. Jednak Como już w czerwcu jasno komunikowało, że nie pozwoli Fabregasowi odejść.

Co dalej z projektem Como?

Pierwsza kolejka nowego sezonu Serie A przyniosła Como wspaniały start - zespół Fabregasa pokonał Lazio 2:0, co pokazuje, że hiszpański trener rzeczywiście buduje coś trwałego. Kolejnym testem będzie sobotni mecz przeciwko Bologni, zeszłorocznemu zwycięzcy Coppa Italia.

Decyzja o zatrzymaniu Fabregasa może okazać się kluczowa dla dalszego rozwoju Como. Klub najwyraźniej ma ambitne plany i nie chce być tylko "windą" między ligami. Zachowanie trenera, który potrafił wprowadzić zespół do Serie A i utrzymać go tam z dobrym wynikiem, to inwestycja w przyszłość.

Cała sytuacja pokazuje również, jak bardzo zmieniły się realia współczesnego futbolu - mniejsze kluby mają dziś większą siłę negocjacyjną i nie muszą automatycznie ulegać presji klubów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!