Elena Rybakina nie zostanie nową liderką światowego rankingu po turnieju w Cincinnati. Kazaszka skreczowała w ćwierćfinałowym starciu przeciwko Idze Świątek, co definitywnie zamknęło jej drogę na szczyt zestawienia WTA w tym tygodniu.
Dramat zawodniczki rozegrał się przy stanie 1:4 w pierwszym secie. Rybakina, która od dłuższego czasu zmaga się z urazem lewej kostki, nie była w stanie kontynuować gry. Jak sama przyznała, ból stał się nie do zniesienia po intensywnym okresie startów w Kanadzie i dwóch kolejnych meczach w Cincinnati. Przed turniejem traciła do prowadzącej Aryny Sabalenki 529 punktów, a sensacyjna porażka Białorusinki z Sarą Bejlek otworzyła przed nią historyczną szansę. Gdyby Rybakina dotarła do finału, w poniedziałek zadebiutowałaby jako numer jeden na świecie.
Niepokojące słowa o stanie zdrowia
„Oczywiście teraz nie czuję się najlepiej, nie mogłam się nawet wybić do serwisu. Chodzenie sprawia mi ból, a więcej będziemy wiedzieć jutro, kiedy wykonam rezonans magnetyczny” – wyznała Rybakina po zejściu z kortu. Tenisistka potwierdziła, że problem z kostką towarzyszy jej od dłuższego czasu, ale dotychczas znajdował się pod kontrolą sztabu medycznego. Kumulacja wysiłku w ostatnich tygodniach doprowadziła jednak do stanu, w którym dalsza rywalizacja z Igą Świątek okazała się niemożliwa.
Po aktualizacji rankingu Rybakina będzie miała na koncie 8141 punktów, co oznacza stratę 434 oczek do Sabalenki. Mimo porażki, jej pozycja wiceliderki pozostaje niezagrożona, ponieważ nad trzecią w zestawieniu Jessicą Pegulą ma ponad 1100 punktów przewagi. Sytuacja w walce o tron może jednak ulec zmianie już podczas nadchodzącego US Open. W Nowym Jorku Sabalenka będzie bronić aż 2000 punktów za ubiegłoroczny tytuł, podczas gdy Rybakina zaledwie 240 za czwartą rundę, co stawia ją w uprzywilejowanej pozycji w kontekście ataku na pierwsze miejsce.
Jak podaje portal Tennis365, 26-letnia tenisistka, która reprezentuje Kazachstan, wciąż czeka na wyniki szczegółowych badań. Wcześniej w Cincinnati Rybakina miała ułatwioną drogę do celu po tym, jak Sabalenka niespodziewanie odpadła w czwartej rundzie. Teraz priorytetem dla dwukrotnej mistrzyni wielkoszlemowej jest powrót do pełnej sprawności przed startem nowojorskiego turnieju, który rozpocznie się już w przyszłym tygodniu.
