Elena Rybakina wycofała się z turnieju w Dubaju podczas meczu trzeciej rundy z Antonią Ruzic. Kazaszka podjęła decyzję o kreczu przy stanie 5:7, 6:4, 1:0 dla rywalki.
Najwyżej rozstawiona tenisistka od początku spotkania miała ogromne problemy z serwisem i kondycją. Choć wygrała pierwszą partię, w kolejnych minutach jej stan fizyczny gwałtownie się pogorszył. Rybakina wezwała na kort fizjoterapeutkę, której wyznała, że zmaga się z nudnościami oraz silnym bólem nóg. Trzecia rakieta świata przyznała, że źle spała i czuje ogromne zmęczenie, co uniemożliwia jej dalszą rywalizację na korcie. Odmówiła dalszych badań, twierdząc, że doskonale zna przyczynę swojego osłabienia.
Rezygnacja Rybakiny to kolejny cios dla organizatorów Dubai Championships, którzy zmagają się z plagą wycofań. Kazaszka jest już piątą zawodniczką, która przerwała grę w trakcie meczu, a lista nieobecnych gwiazd obejmuje także Igę Świątek i Arynę Sabalenkę. Dla mistrzyni tegorocznego Australian Open był to czwarty turniej w sezonie 2026. Po sukcesie w Melbourne i ćwierćfinale w Katarze, organizm tenisistki najwyraźniej odmówił posłuszeństwa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Antonia Ruzic, która do turnieju głównego dostała się jako szczęśliwa przegrana z kwalifikacji, dzięki kreczowi faworytki awansowała do ćwierćfinału. Chorwatka zajmująca 67. miejsce w rankingu WTA zmierzy się teraz z Eliną Switoliną. Rybakina opuszcza Dubaj bez walki o końcowy triumf, mimo że przed startem zawodów uchodziła za główną kandydatkę do zwycięstwa. Jej problemy zdrowotne otwierają drabinkę dla niżej notowanych zawodniczek, które niespodziewanie walczą o wysokie premie w tym prestiżowym turnieju.
