Mimo zaplanowanego na nadchodzący weekend wznowienia rozgrywek Ekstraklasy, drastyczne załamanie pogody i prognozowane siarczyste mrozy stawiają pod znakiem zapytania nie tylko frekwencję na trybunach, ale i terminowe rozegranie meczów pierwszej tegorocznej kolejki.
Czy arktyczny mróz sparaliżuje Ekstraklasę?
Dane meteorologiczne na nadchodzące dni są alarmujące i budzą realne obawy o to, czy 19. kolejka w ogóle dojdzie do skutku. Choć tydzień zaczął się stosunkowo łagodnie, od piątku czeka nas kolejne ochłodzenie. W dniu pierwszych meczów temperatura spadnie do -9 stopni przy opadach śniegu, a prawdziwe apogeum nastąpi w niedzielę, kiedy termometry mają wskazać nawet -20 stopni Celsjusza.
Prognozy pogody sprawiły, że kibice coraz częściej zaczynają pytać o to, czy zbliżające się spotkania w ogóle dojdą do skutku i czy realnie można mówić o biegu wydarzeń, w którym mecze są odwoływane.
według najnowszych doniesień, władze ligi oficjalnie planują rozegranie spotkań zgodnie z harmonogramem, jednak scenariusz przekładania meczów jest brany pod uwagę, jeśli warunki staną się skrajnie niebezpieczne.
Sytuacja wywołuje ogromny niepokój wśród klubów i kibiców, którzy po długiej zimowej przerwie liczyli na powrót na trybuny. Perspektywa wielogodzinnego przebywania na mrozie, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi, sprawia, że wielu fanów rozważa pozostanie w domach. Kluby boją się rekordowo niskiej frekwencji, a eksperci ostrzegają przed graniem w warunkach, które dla organizmów zawodników przyzwyczajonych w ostatnim czasie do słońca mogą okazać się destrukcyjne.
Napięty terminarz. Start (raczej) nie będzie przesunięty
Mimo że dla wielu sympatyków piłki nożnej przełożenie startu rozgrywek o tydzień lub dwa to najbardziej racjonalny wybór, wydaje się prawie całkowicie niemożliwe, by do czegoś takiego rzeczywiście doszło. Cały czas jednak nie można wykluczyć pojedynczych przypadków, gdy sędziowie zdecydują się na odwołanie konkretnych starć.
Nie można jednak zapominać o napiętym kalendarzu. W przeciwieństwie do lat ubiegłych, tym razem decydenci mają związane ręce. Powodem są nadchodzące wydarzenia reprezentacyjne: marcowe mecze barażowe o wejście na mistrzostwa świata oraz sam mundial, który odbędzie się w czerwcu i lipcu. W międzyczasie w Polsce czekają nas pojedynki pucharowe, występy Rakowa, Jagiellonii i Lecha w Lidze Konferencji oraz właściwe rozgrywki Ekstraklasy.
Planowana 19. kolejka ma rozpocząć się w piątek, 30 stycznia, starciem w Lubinie między Zagłębiem a GKS-em Katowice oraz późniejszym meczem Radomiaka z Arką Gdynia. Sobota przyniesie derbowy pojedynek Górnika Zabrze z Piastem Gliwice, wizytę Jagiellonii w Łodzi na meczu z Widzewem oraz wieczorny szlagier w Poznaniu, gdzie Lech podejmie Lechię Gdańsk. Niedzielny maraton przy najniższych temperaturach mają zainaugurować Motor Lublin z Pogonią Szczecin, po których Wisła Płock zmierzy się z Rakowem, a Legia Warszawa podejmie Koronę Kielce. Kolejkę zamknie poniedziałkowe starcie w Niecieczy pomiędzy Termalicą a Cracovią. Co więcej, liga nie zwalnia tempa w tygodniu – już we wtorek i środę planowane jest odrabianie zaległości w Gliwicach (mecz Piasta z Lechem) oraz w Białymstoku (spotkanie gospodarzy z GKS-em Katowice).
