Ekstraklasa fenomenem? Nie – nasza liga ma bliźniaka w Europie!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
18 marca 2026 18:14
Ekstraklasa fenomenem? Nie – nasza liga ma bliźniaka w Europie!

Aktualny sezon Ekstraklasy uchodzi za wyjątkowy i to z wielu powodów. Tym najważniejszym jest jednak to, że w całej tabeli panuje ogromny ścisk punktowy, a walka o mistrzostwo nadal jest sprawą otwartą. Okazuje się jednak, że Polska w tej kwestii nie jest samotną wyspą Europy.

Po 25 kolejkach sezonu 2025/26 Ekstraklasa oferuje widok, który rzadko zdarza się w ligowym futbolu: Zagłębie Lubin, Jagiellonia Białystok i Lech Poznań zajmują miejsca od pierwszego do trzeciego z identycznym dorobkiem 41 punktów każdy. 

O kolejności w tabeli decyduje wyłącznie różnica bramek: Zagłębie figuruje na pozycji lidera z bilansem +11, Jagiellonia ma +10, a Lech Poznań zamyka podium z dorobkiem +6. W praktyce oznacza to, że jedno trafienie mogłoby dziś przestawić całą górę tabeli — a do fazy mistrzowskiej pozostało kilka kolejek, które zadecydują o losach tytułu.

Co więcej, wystarczy jedna lub dwie wpadki, by bardzo szybko z podium znaleźć się w gronie ligowych średniaków.  Przekonała się o tym chociażby Wisła Płock.Mistrz zimy, po kryzysie formy, w pewnym momencie znalazł się nawet wśród kandydatów do... spadku. I nadal przez niektórych jest wśród nich wymieniany, chociaż ma na koncie tylko pięć punktów mniej od zespołów z TOP 3.

Algorytmy bukmacherskie, bazujące na danych z 18 marca, przyznają Lechowi Poznań 36-procentowe prawdopodobieństwo zdobycia mistrzostwa, Jagiellonii 28 procent, a Zagłębiu 19 procent. Na liście kandydatów pojawiają się jeszcze Raków Częstochowa z 10-procentowymi szansami, Górnik Zabrze z czterema procentami oraz GKS Katowice z dwoma procentami.

Polska nie jest w tej statystycznej osobliwości osamotniona. W greckiej Superleague Ellada tabela wygląda niemal jak odbicie lustrzane — z tą różnicą, że skala jest inna. PAOK, Olympiakos i AEK Ateny zgromadziły po 57 punktów każdy, również przy identycznym bilansie meczowym: 17 wygranych, 6 remisów i zaledwie 2 porażki na 25 rozegranych spotkań.

Zestawienie obu lig ujawnia wyraźną różnicę w intensywności rywalizacji. Grecki lider zdobył o 16 punktów więcej niż polskie trio w tej samej liczbie kolejek — co świadczy o tym, że dominacja czołówki w Superleague Ellada jest zdecydowanie bardziej bezwzględna wobec reszty stawki. Czwarty w tabeli greckiej Panathinaikos traci do liderów już 11 punktów, podczas gdy w Ekstraklasie czwarty Górnik Zabrze jest jedynie trzy punkty za podium.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!