RC Lens wyrasta na jednego z największych przegranych nadchodzącego okna transferowego, mimo że ma za sobą historyczny rok zwieńczony zdobyciem Pucharu Francji i wicemistrzostwem kraju. Dyrektor sportowy klubu, Jean-Louis Léca, w rozmowie z RMC Sport brutalnie ocenił szanse zespołu na powtórzenie tych sukcesów. Fani liczący na dalszy rozwój projektu mogą czuć się mocno rozczarowani postawą władz.
Sytuacja kadrowa Lens wygląda dramatycznie, a lato zapowiada się jako czas wielkich pożegnań. Przyszłość trenera Pierre’a Sage’a wciąż jest niepewna, a kluczowi zawodnicy pakują walizki. Kapitan Adrien Thomasson ma lada moment zostać ogłoszony nowym piłkarzem Stade Rennais. Z klubem łączeni są także Malang Sarr, Allan Saint-Maximin oraz Mamadou Sangaré, co zwiastuje całkowitą przebudowę składu, który wywalczył awans do Ligi Mistrzów.
Koniec marzeń o dominacji w Ligue 1
Léca otwarcie przyznał, że Lens nie jest klubem stworzonym do regularnej gry w elicie, przypominając, że w ciągu 120 lat historii zespół grał w Lidze Mistrzów tylko cztery razy. Dyrektor zaznaczył, że drużyna nie wygra ligi ani nie obroni krajowego pucharu w nadchodzącym sezonie. Zamiast wielkich transferów, klub zamierza skupić się na promowaniu młodzieży i rozbudowie infrastruktury, co ma przynieść efekty dopiero za kilka lat.
Władze klubu nie zamierzają wydawać dużych kwot na wzmocnienia, pamiętając o problemach finansowych z przeszłości po poprzednich awansach do europejskich pucharów. Strategia opiera się teraz na tworzeniu wartości rynkowej zawodników i cierpliwym budowaniu sztabu medycznego oraz technicznego. Choć dyrektor dopuszcza możliwość walki o trofea w perspektywie dwóch lub trzech lat, obecne deklaracje ucinają wszelkie spekulacje o mocarstwowych planach na najbliższy sezon.
