Max Allegri znalazł się pod presją po tym, jak Napoli nie zdołało pokonać słabo spisującej się Venezii. Dwa kolejne spotkania mogą zadecydować o przyszłości trenera w klubie, a nawet doprowadzić do jego odejścia.
La Gazzetta dello Sport, powołując się na Calciomercato, informuje, że dyrektor generalny Napoli Aurelio De Laurentiis był zdezorientowany niektórymi wyborami Allegriego podczas meczu w Wenecji. Niepokoją go także chaos w zespole i sytuacja szkoleniowca, którego posada jest zagrożona. Występujące w Serie A Napoli znalazło się na początku sezonu w trudnym położeniu po dwóch porażkach z rzędu we wszystkich rozgrywkach.
Napoli czekają mecze z Bodø/Glimt w Lidze Mistrzów i trudne spotkanie z Romą. Ich wyniki mogą przesądzić o krótkoterminowej przyszłości klubu i trenera. Wśród możliwych następców wymienia się Igora Tudora, byłego szkoleniowca Tottenhamu i Juventusu, a także Vincenza Italiana, który niedawno zakończył pracę przy reprezentacji Turcji.
Przed wyjazdem do Wenecji Allegri mówił, że Napoli musi znaleźć rozwiązania problemów z początku sezonu. Zapewniał, że nie jest nadmiernie zaniepokojony, i wskazywał na potrzebę lepszego kontrolowania piłki oraz radzenia sobie z nieprzewidzianymi sytuacjami.
Kłopoty zespołu nie sprowadzają się jednak wyłącznie do decyzji trenera. Napoli ma niedoskonały skład i widoczne luki po rozczarowującym oknie transferowym, a Allegri nie ułatwił sobie sytuacji. Jego następca również będzie musiał pracować z niedoskonałą kadrą, a zespół będzie musiał grać ponad stan. Wcześniej Napoli zaliczyło najgorszy początek sezonu od 17 lat: po ośmiu meczach we wszystkich rozgrywkach miało cztery porażki, trzy zwycięstwa i remis. W Lidze Mistrzów przegrało oba spotkania, w tym 1:3 z Villarrealem.
