Wojciech Kwiecień, finansowy motor napędowy Wieczystej Kraków, ma ponoć rozglądać się za klubem z większymi ambicjami — a w kulisach polskiej piłki coraz głośniej pada nazwa Górnik Zabrze, gdzie trwa właśnie przejęcie przez Lukasa Podolskiego.
Od pewnego czasu w środowisku krąży przekonanie, że Wojciech Kwiecień nie zamierza w nieskończoność finansować Wieczystej. Wedle nieoficjalnych doniesień zależy mu na tym, by jego pieniądze trafiły tam, gdzie jest realny potencjał do walki o mistrzostwo Polski lub udział w europejskich pucharach — a tych możliwości klub z Krakowa nie jest w stanie mu zagwarantować.
Jak poinformował dziennikarz Tomasz Włodarczyk, temat ewentualnego transferu biznesowego Kwietnia przybrał już konkretniejszy kształt:
„Toczą się zakulisowe podchody, rozmowy, podszepty, że chętnie połączono by Wojciecha Kwietnia z Lukasem Podolskim, czyli mowa o Górniku Zabrze. Tutaj miałby dołożyć swoje miliony, żeby Górnik poszedł jeszcze wyżej w kolejnym sezonie, bo będzie grał w europejskich pucharach".
Kluczową rolę w tym scenariuszu miałby odgrywać Sławomir Peszko — to właśnie on, według Włodarczyka, stanowi ogniwo łączące obu mężczyzn:
„To właśnie on miałby lobbować za takim rozwiązaniem, jeśli nie będzie to Wisła Kraków. Drugim klubem miałby być Ruch Chorzów. To mają być te 2 kluby, ale poruszamy się w sferze dywagacji i rozważań".
Górnik Zabrze wydaje się spełniać kryteria inwestora niemal wzorcowo. Klub zdobył Puchar Polski i w nadchodzącym sezonie zagra w europejskich pucharach, a trybuny w Zabrzu regularnie wypełniają się kibicami. Do tego wszystkiego dochodzi zapowiadana zmiana właścicielska — Lukas Podolski jest na ostatniej prostej przejęcia klubu od miasta — co oznacza, że nowy właściciel będzie zainteresowany dalszym rozwojem, nie utrzymaniem status quo. Dla Kwietnia, który szuka projektu z rozmachem, trudno byłoby znaleźć bardziej przekonujący adres.
