Sobotni wyjazd Pogoni Szczecin do Gdańska nie będzie łatwy. Lechia przed meczem z „Portowcami" zmaga się jednak z poważnymi problemami kadrowymi i to na pozycjach absolutnie kluczowych dla gry zespołu Johna Carvera.
Spotkanie zaplanowane na sobotę 21 marca (start o godzinie 17:30) ma dla Pogoni Szczecin kolosalne znaczenie. Szczecinianie mogą po tym meczu na dobre zadomowić się w środku tabeli, a być może nawet awansować do grona TOP 6. Gdyby GKS Katowice, Wisła Płock lub Raków Częstochowa potknęły się w tym samym terminie, Pogoń może nie tylko umocnić swoją pozycję w środkowej części stawki, ale i awansować o kilka oczek wyżej.
Zwycięstwo na stadionie Lechii byłoby wyjątkowo cenne dla „Dumy Pomorza”, chociaż nikt w sztabie trenera Thomasberga nie ma wątpliwości, iż pojedynek do łatwych należeć nie będzie. Ekipa z Trójmiasta ma jednak spore problemy kadrowe przed zbliżającym się weekendem, co jest światełkiem w tunelu dla Pogoni.
Największy ból głowy Carvera dotyczy linii ofensywnej. W sobotnim starciu najprawdopodobniej nie wystąpi Tomas Bobcek — lider klasyfikacji strzelców Ekstraklasy, zmagający się z dolegliwościami pachwiny oraz przywodziciela, do których dołączyły drobne problemy z kolanem. Sztab medyczny nie zamierza ryzykować pogłębienia urazu i zaplanował jego powrót dopiero po przerwie reprezentacyjnej.
Podobnie wygląda sytuacja Camila Meny — kluczowego skrzydłowego, który doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Choć uraz oceniany jest jako stosunkowo niegroźny, sztab szkoleniowy podchodzi do sprawy ostrożnie. Ewentualny udział Kolumbijczyka w meczu z Pogonią określany jest jako wariant bardzo optymistyczny.
Na tym nie koniec skomplikowanej sytuacji Lechii. Matej Rodin, podstawowy stoper Biało-Zielonych, opuścił boisko w przerwie ostatniego spotkania z GKS-em Katowice — meczu, który Lechia przegrała 0:2. Słowacki defensor otrzymał cios łokciem w żebra podczas pierwszej połowy, co wywołało u niego poważne trudności z oddychaniem i zmusiło trenerski sztab do jego zmiany.
Z obozu Pogoni płyną za to pozytywne wieści. Nadal kontuzjowani są Linus Wahlqvist oraz Rajmund Molnar, ale reszta kadry czuje się dobrze. Portowcy w swoich szeregach nie mają również piłkarzy pauzujących za kartki.
