Duża słabość Lecha Poznań? Liczby bezlitośnie obnażają mistrza Polski

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
18 maja 2026 14:29
Duża słabość Lecha Poznań? Liczby bezlitośnie obnażają mistrza Polski

Lech Poznań obronił tytuł mistrza Polski i chociaż w szeregach „Kolejorza” są powody do radości, dane statystyczne pokazują, że jeszcze nigdy w historii Ekstraklasa nie miała tak słabego zdobywcy pierwszego miejsca. 

Jak informuje Cezary Kawecki w serwisie X, obecny sezon przyniósł historyczny przełom w polskich rozgrywkach najwyższego szczebla... ale nie w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Odkąd w Ekstraklasie wprowadzono zasadę przyznawania 3 punktów za zwycięstwo, mistrz kraju jeszcze nigdy nie charakteryzował się tak niską średnią zdobyczą, jak ma to miejsce w rozgrywkach 2025/2026. Na czele tego zestawienia znalazł się Lech Poznań w sezonie 2025/26.

Lechici legitymują się obecnie średnią wynoszącą zaledwie 1,79 punktu na mecz. Wskaźnik ten może ulec nieznacznej poprawie i wzrosnąć do poziomu 1,82, jednak warunkiem koniecznym do osiągnięcia takiego rezultatu jest wygrana w ich nadchodzącym starciu z Wisłą Płock w ostatniej kolejce. Nafciarze złapali kryzys, dlatego nic nie wskazuje na to, by „Kolejorz” miał przy Bułgarskiej sprawić sensację i stracić „oczka” w starciu z beniaminkiem. 

Przedstawione przez eksperta dane dowodzą, że coraz niższa średnia punktowa mistrza kraju nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz kontynuacją trendu widocznego w minionych latach. Dotychczasowym punktem odniesienia dla słabszych wyników mistrzowskich ekip były sezony z początku obecnej dekady oraz końcówki poprzedniej.

W zestawieniu opublikowanym przez Kaweckiego drugie miejsce pod względem najniższej średniej zajmuje Jagiellonia z sezonu 2023/24, która zdobyła tytuł, generując średnią wynoszącą 1,85 punktu na spotkanie. Niewiele lepszym wskaźnikiem wykazała się Legia Warszawa w sezonie 2019/20 – ówcześni triumfatorzy kończyli rozgrywki ze średnią na poziomie 1,86 punktu. Obecny rezultat Lecha Poznań bije jednak te minima, ustanawiając nowy, najniższy pułap w historii ery trójpunktowej.

Niski wskaźnik średniej punktów mistrza Polski można interpretować dwojako. Z jednej strony pokazuje, iż w teorii zdobywcy złota w Ekstraklasie są coraz słabsi na tle rywali, a z drugiej dane jasno wskazują na to, że liga jest coraz bardziej wyrównana, a mistrz rzadko kiedy odstaje sportowo od reszty stawki.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!