Mimo najdłuższej w Ekstraklasie passy meczów bez porażki, sytuacja Legii pozostaje krytyczna, czego nie ukrywa szkoleniowiec stołecznej ekipy, Marek Papszun.
Aktualna kondycja Legii w ligowej tabeli stanowi jaskrawy kontrast dla jej ostatnich osiągnięć na murawie. Warszawiacy przystępują do 28. kolejki z imponującym dorobkiem ośmiu kolejnych spotkań bez porażki, co jest obecnie najlepszym wynikiem w całej stawce.
Mimo tego osiągnięcia, zdobycz w postaci 33 punktów plasuje zespół dopiero na 15. pozycji, przy czym szesnasta Arka Gdynia legitymuje się identycznym dorobkiem punktowym. Margines błędu dla Legionistów jest minimalny – nad strefą spadkową nie mają nawet punktu przewagi. Choć w minionej serii gier udało się pokonać Pogoń Szczecin 2:0 po dwóch trafieniach, których autorem był Rajović, nie uspokoiło to nastrojów wokół klubu.
Najbliższy sprawdzian Legii już w tę sobotę, 11 kwietnia o godzinie 20:15, kiedy to przy Łazienkowskiej zamelduje się Górnik Zabrze. Przyjezdni zajmują obecnie trzecie miejsce w Ekstraklasie, gromadząc o dziewięć punktów więcej od gospodarzy, co czyni ich faworytami nadchodzącego starcia.
Marek Papszun wykazuje dużą dozę sceptycyzmu wobec dotychczasowych sukcesów swojego zespołu, podkreślając, że sama unikanie przegranych to droga donikąd. Szkoleniowiec zaznaczył:
„Ta seria może przynieść pozytywny skutek, ale to jest uwarunkowane. Trzeba być konsekwentnym, aby zachować ten kierunek. Czerpiemy z tej serii bez porażki, doceniamy to, co wypracowaliśmy. Ale dalej musimy dokładać, aby z tej drogi nie zejść. Musimy budować serię wygranych meczów, a nie tylko takich bez porażki”.
